Bank wyniósł się z siedziby przy ul. Jagiellończyka. Teraz stara się sprzedać powierzchnie

16:00

17 lutego 2017

Filip Praski

Dziennikarz Radia Gorzów 95,6 FM. E-mail: f.praski@radiogorzow.pl

W budynku przy ulicy Jagiellończyka, naprzeciwko Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego, nie ma już siedziby banku. Powierzchnia, jaką wykorzystywała placówka jest teraz na sprzedaż.

O szczegółach przedstawicielka banku Katarzyna Munnich:

A cena wywoławcza wynosi dwa miliony czterysta tysięcy złotych netto. Bank czeka obecnie na oferty chętnych.

11 myśli na temat “Bank wyniósł się z siedziby przy ul. Jagiellończyka. Teraz stara się sprzedać powierzchnie”

  1. Kiedyś był tam oddział Narodowego Banku Polskiego, ale i to Gorzowianie bez najmniejszej walki pozwolili sobie odebrać, tak, że dziś został tylko oddział w Zielonej Górze.

    Tam dobre miejsca pracy, a u nas kolejne pustostany.

    Nie słyszałem o tym, aby w Gorzowie ktokolwiek podejmował w przeszłości jakiekolwiek zabiegi, aby Oddział Okręgowy NBP miał siedzibę jednak w Gorzowie, a nie w Zielonej Górze.

    Dziś płacimy wysoką cenę za brak wystarczającej aktywności, a przede wszystkim skuteczności gorzowskich elit politycznych, parlamentarzystów i samorządowców w walce o długofalowy interes Gorzowa.

  2. Nawiasem mówiąc przy okazji wprowadzanej właśnie reformy administracji skarbowej znowu wszystko co jest do wzięcia – bierze Zielona Góra i Rzepin.

    Słyszałem jakąś ciepłą, „ekumeniczną” wypowiedź naszego wojewody, mniej więcej taką: „Sporów o instytucje wszczynać nie zamierzamy, choć żałujemy, że izby nie będą mieć siedziby w Gorzowie, bliżej przedstawiciela rządu w terenie”.

    Szkoda, że zielonogórzanom od analogicznego „ekumenizmu” bliżej zawsze było do makiawelizmu, czyli bezwzględnego i skutecznego dążenia do zaspokajania interesu i wzmacniania pozycji Zielonej Góry.

  3. @Piotrek
    Jakich gorzowskich elit politycznych. O jakich elitach piszesz. O takich politykach Marszałek Piłsudski mówił krótko: „Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić”. Za kilka lat będą mówili, Gorzów? Gorzów? A, to takie małe miasteczko koło Paradyża.

  4. Proponuej odkupic i otworzyc tam muzeum przyjazni gorzowsko-zielonogorskiej, a w nim m.in. gabinety utraconych instytucji na rzecz ZG, makieta lotniska w Babimoscie wraz z wyjasnieniem po co dziala oraz model wiaduktu z trakcja elektryczna…

  5. A ja jestem ciekawa ile Par Redaktor wziął pieniędzy za pośrednictwo czy też ogłoszenie o sprzedaży. Czy jak będę chciała sprzedać swoje mieszkanie to Radio też za darmo to ogłosi?

  6. Może pan redaktor wolał nagłośnić sprawę i poinformować opinię publiczną już dziś, niż czekać z newsem do ogłoszenia przez miasto, że właśnie kupiło od banku pustostan na Jagiellończyka, by urządzić tam, ekhm, ekhm Centrum Usług Wspólnych.

  7. Jakoś mamy w Gorzowie dziwne „szczęście” do włodarzy, Jacek kupuje i remontuje a Tadeusz wyburzał lub pozbywał się problemu sprzedając za grosze bo nikt nie chciał.

  8. Piotrek w wypowiedzi z dn.17.02.2017 z godziny 16:35 pięknie zdiagnozowałeś nasze elity !!! Jako przykład takiej postawy podam tylko byłego (😁) Prezydenta Gorzowa Tadeusza, którego wypowiedzi o podziale środków przez Urząd Marszałkowski były bardzo dosadne i emocjonalne oraz obecne wypowiedzi i działania marszałka Tadeusza. Czy ktoś mógłby podać za przykład w czym marszalek Tadeusz pomógł Gorzowowi podczas piastowania swojego stanowiska, o pomocy dla Zielonki marszałek Elżbiety chyba nie trzeba pisać. Czyżby była to indolencja polityczna Tadeusza czy konformizm albo zemsta za sromotnie przegrane wybory albo wszystko razem.

  9. No i w końcu Gorzów został Gorzówkiem !!! A polityków i samorządowców oraz prezydenta od żużla mieliśmy przez ostatnie lata w Gorzowie że ho ho !!! Tak skutecznie walczyli o Gorzów że we wszystkim głosowali za Zieloną Górą !!!

Dodaj komentarz