Idzie wiosna, a wykonawca remontu ul. Walczaka i Warszawskiej wciąż się nie spieszy. Co na to miasto?

13:00

17 lutego 2017

Filip Praski

Dziennikarz Radia Gorzów 95,6 FM. E-mail: f.praski@radiogorzow.pl

Za oknem pierwsze oznaki wiosny, a drogowcy remontujący ul. Walczaka i Warszawską wciąż pracują w żółwim tempie.

Takie uwagi docierają do naszej redakcji od słuchaczy, ale podobne stwierdzenia można usłyszeć również na ulicach Gorzowa. Czy w związku z tym, magistrat aktywizuje w jakiś sposób wykonawcę robót do bardziej intensywnej pracy? O to pytaliśmy wiceprezydenta Artura Radzińskiego:

Przypomnijmy, pierwotnie inwestycja miała zostać choć częściowo zakończona w listopadzie ubiegłego roku. Obecny termin to maj. Wiceprezydent przekonuje, że wykonawca jest odpowiednio zmotywowany, by tym razem zdążyć na czas:

Przewidziana umową kara dla wykonawcy za dzienną zwłokę to tysiąc złotych, co w relacji do wartości całego kontraktu jest niezbyt dotkliwe. Prezydent Gorzowa zapowiedział, że przy nowych przetargach na remonty dróg będą wyższe kary za opóźnienia.

9 myśli na temat “Idzie wiosna, a wykonawca remontu ul. Walczaka i Warszawskiej wciąż się nie spieszy. Co na to miasto?”

  1. Panie prezydencie Wójcicki – to na pana osobiście spada odpowiedzialność za zamtuz jaki zorganizował wykonawca na tej inwestycji. I pan poniesie konsekwencje podczas następnych wyborów! Życzę panu szybkiego powrotu do Deszczna, które jest akurat na pana miarę i umiejętności.

  2. Dali d..y nie da się ukryć ale Tadeo by nawet nie tknął tej drogi jeździlibyście po podziurawionej

  3. @ abc

    Przecież Warszawska była już remontowana, za Jędrzejczaka właśnie. I sprawnie to szło.

    Za jego prezydentury zaklepano też dofinansowanie na program transportowy, więc dalszy etap remontu Warszawskiej miałby z pewnością miejsce właśnie przy okazji planowanych remontów torowisk. Nie byłoby jeżdżenia po, jak piszesz „podziurawionej”. Można być natomiast pewnym, że jego ekipa sprawnie przeprowadzałaby remonty.

    Ale… Vox populi, vox dei. Zamiast sprawności mamy amatorszczyznę i zaj.ekhm.sty rozp.hmm.hmm.dziel.

  4. dokladnie Pffff…deszczno jest na miarę obecnego wójta Gorzowa bo prezydentem nazwac go nie moge…a wypowiedzi vice pokazują ze rowniez on jest na miare Glinika, Bolemina lub Borka

  5. Widzę na załączonym zdjęciu że słupy od trakcji jakoś mogą stać blisko jezdni a drzewa na ul. Kostrzyńskiej zagrażają bezpieczeństwu dodam że wcześniej nie było tych słupów po środku jezdni trakcja znajdowała się na betonowych słupach po obu stronach jezdni co do wykonawcy i urzędasów z ratusza weście się do roboty i przestańcie pieprzyć że przy następnych remontach będzie lepiej nie umiecie wymusić nawet na wykonawcy aby rzucił wszystkie ręce na budowę tylko was w ciula robi, chyba są jakieś inne metody motywacji oprócz kary.

  6. Swoje życiowe zadanie inwestycyjne, zakup ruiny wieżowca od prywatnego włoskiego banku, Wiceprezydent Radziński, wspierany przez PIS, zrealizował WYJĄTKOWO SPRAWNIE – BRAWO!!!!!.
    Teraz wypowiedzi Pana Radzińskiego brzmią jakby był ……… rzecznikiem wykonawcy.
    A te słupy na środku drogi …….. to wkład intelektualny ekipy rządzącej obecnie Gorzowem w rozwój Miasta. DZIĘKUJEMY!!!!!!

  7. Panie redaktorze.To,ze kilka dni temperatura jest na plusie,nie oznacza,ze mozna rozpoczac prace.W pierwszej kolejnosci grunt musi rozmarznac,bo pozniej za pol roku znowu trzeba bedzie droge zamknac z powodu rozpadajacej sie nawierzchni.Zanim zacznie sie cos lub kogos krytykowac,warto by bylo zapoznac sie choc troche z tematem.Macie przyklady napraw w deszcz czy przymrozki,latanie asfaltu,ktory po miesiacu znowu odpada.Tyle mam na ten temat.

  8. Może być tak zrobić petycję, i podać do sądu wykonawcę za utrudnianie życia mieszkańcom?

Dodaj komentarz