Mamy dofinansowanie do modernizacji Łukasińskiego, Bierzarina i Walczaka. Jest 15 mln, ale magistrat chce więcej

16:15

6 stycznia 2017

Marcin Sasim

Gorzów dostał unijne dofinansowanie na przebudowę ulic Łukasińskiego, Bierzarina i Walczaka. Wnioskowaliśmy o prawie 50 mln złotych. Dostaliśmy dużo mniej, bo nieco ponad 15 mln. To daje 27% całej sumy.

Listę ze wsparciem dla 16 miasta w kraju zamieściło na swojej stronie internetowej ministerstwo rozwoju.

Można ją znaleźć tutaj (link)

Do podziału w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko były ponad 2 mld złotych. Gorzowowi na inwestycję przyznano dokładnie 15,6 mln zł. Najwięcej otrzymało Świnoujście. Ponad 775 mln złotych na budowę tunelu pod Świną. Prawie 300 mln na obwodnicę otrzymał Wałbrzych.

Gorzowski wniosek zdobył 59 punktów na 80, co plasowało go w środku stawki. W dokumencie miejscy urzędnicy  wycenili całość inwestycji na prawie 58 mln zł.

Lista rankingowa

Magistrat czeka jednak na większe pieniądze z Warszawy. – Jest na to ogromna szansa – powiedział Radiu Gorzów wiceprezydent Gorzowa Artur radziński:

Przetarg na ul. Walczaka miasto już prowadzi. Na miejskich stronach czytamy, że osiem firm spełniło warunki i zostanie zaproszony do składania ofert. To m. in. SKANSKA, Budimex, STRABAG czy EUROVIA.

/var/www/wordpress/wp content/blogs.dir/7/files/2017/01/dk22 1

Inwestycja ma zostać wykonana w formule zaprojektuj i wybuduj. Najważniejszym kryterium ma być cena. Roboty związane z konstrukcja jezdni ma wykonać zwycięzca przetargu, do reszty zadań firma może wynająć podwykonawcę.

Czego mogą spodziewać się mieszkańcy? Ulice Łukasińskiego, Bierzarina i Walczaka od Ronda Gdańskiego do granic miasta mają zyskać drugą jezdnie. Przebudowane zostanie rondo Gdańskie i skrzyżowanie Łukasińskiego z Bierzarina.

14 myśli na temat “Mamy dofinansowanie do modernizacji Łukasińskiego, Bierzarina i Walczaka. Jest 15 mln, ale magistrat chce więcej”

  1. jakby Radziński był bardziej w PIS-ie to by bardziej dotacja była. Chyba o to chodzi.

  2. Dopilnować wysokości kar za opóźnienie inwestycji z winy wykonawcy. Najlepiej tak z 10.000 za dzień.

  3. 10 000 zł ( 10 tysięcy zł ) kary umownej za każdy dzień opóźnienia – przy wartości zamówienia blisko 60 000 000 zł ( 60 mln zł ) – to dla takiego wykonawcy mniejszy ubytek niż delikatne wygładzenie paznokci pilniczkiem ( nawet nie ich przycięcie ).

    Przy studniowym opóźnieniu ( prawie jedna trzecia roku ) łączna kara umowna wyniosłaby dopiero ledwo 1 mln zł, co przy skali 60 milionowej inwestycji byłoby dla wykonawcy ubytkiem ledwo zauważalnym i wątpię czy choćby trochę bolesnym – w przeciwieństwie do Gorzowian, dla których 100 dni opóźnienia, to 100 dni udręki więcej.

  4. @ Pffff

    Dlatego wykonawca ulicy Walczaka i Warszawskiej nic sobie z kar umownych nie robi – 1 tysiąc zł kary za dzień opóźnienia – przy wartości zamówienia opiewającej na kilkanaście milionów ( kilkanaście tysięcy „jednych tysiąców” ) – to dokładnie tyle co NIC.

    Ale to już zasługa ekipy wójtowych urzędników, że tak przygotowują umowy dla najważniejszych w mieście inwestycji.

  5. Drogi Piotrusiu, to, że wartość umowy wynosi np. 16 mln złotych nie oznacza, że jest to równoznaczne z zyskiem firmy. Rynkowa marża mieści się w granicach 15-30% od wartości umowy i to jest zysk firmy a nie całość umowy. A z tego co pamiętam, to firma ta musiała bardzo zejść z ceny, ponieważ miała jedną z niższych ofert co wiąże się, że zysk również był niski. Więc i ta kwota kary umownej jest dla niej odczuwalna (chociaż uważam, że jest zbyt niska). Proszę więc nie rozpowiadaj głupstw chyba, że o to Tobie chodzi :)

  6. Drogi Pawełku, nigdzie nie napisałem, że wartość zamówienia równa się zysk, więc głupawo nie sugeruj mi pisania tego czego nie napisałem.

    Wiadomo, że marża pozostaje w relacji do wartości towaru lub usługi. Marża na bochenku chleba za 5 zł będzie inna niż na realizacji zamówienia publicznego za 60 czy 15 milionów zł.

    Zakładając, drogi Pawełku, że marża czystego zysku wykonawcy Walczaka i Warszawskiej mieści się – jak sam piszesz – w przedziale między 15% a 30% daje to między 2 400 000 zł ( dwa miliony czterysta tysięcy zł ) a 4 800 000 zł ( cztery miliony osiemset tysięcy zł ) czystego z y s k u wykonawcy.

    Sam czysty zysk wykonawcy innymi słowy, przy założeniu, że rzeczywiście mieści się w granicach przez ciebie, drogi Pawełku, wskazanych ( między 15% a 30 % wartości kontraktu ), to szacunkowo równowartość między 2 400 a 4 800 kar umownych o wysokości 1 tysiąca zł przewidzianych za 1 dzień opóźnienia.

    Innymi słowy wykonawca może grzebać się na Walczaka i Warszawskiej nawet jeszcze przez następne 13 lat, i wciąż ciągle te mikroskopijne ( w relacji do wartości zamówienia ) 1-tysiącowe kary umowne nie wyczerpią zysku wykonawcy do końca.

    1 tysiąc zł kary umownej, to nie tylko mniej niż 1%, to nawet dużo mniej niż 1 promil zysku wykonawcy. W jaki sposób taka kara może być odczuwalna i dopingująca dla wykonawcy ? – w żaden. W żaden – bo wysokość kary umownej przewidzianej w tak… przewidujący sposób przez urzędników z ekipy Wójcickiego to dokładnie tyle co NIC.

    Więc oczu nie mydlij i głupot nie pisz, drogi Pawełku.

  7. Drogi Piotrusiu. Czytaj ze zrozumieniem albo przeczytaj raz jeszcze moją wypowiedź. Nie twierdzę, że kwota kar umownych jest odpowiednia ale uważam, że zbyt wysoka również nie może być z prostego powodu nie będzie chętnych. Chciałbym zobaczyć firmy, które podpisują umowy w Gorzowie na realizacje inwestycji, w których kary umowne są astronomiczne. Jestem zwolennikiem racjonalnego rozwiązania. A w Twoim przypadku Piotrusiu odnoszę wrażenie (zwłaszcza po licznych komentarzach czyżby emeryt-ekspert), że główną intencją jest wszechobecna negacja, hejt, wytykanie błędów obecnej władzy. Nie jest to również konstruktywna krytyka bo ile razy można pisać o tym samym w każdym komentarzu nasiąkniętym sarkazmem. Ale jak poprawia Ci to samopoczucie i łagodzi gorycz po rozkopanej I niezakończonej Warszawskiej i Walczaka to pisz ile tylko chcesz. Poprostu nie będę czytał Twoich wywodów chyba, że napiszesz coś nowego. Pozdrawiam

  8. Dobre i 15 mln. Zabrakło kilku punktów przy ocenie projektu i mielibyśmy 85% dofinansowania. Osobiście liczyłem na budowę ulicy Kamiennej, modernizację Górczyńskiej i przemianowywanie jej na drogę 22.

  9. Prawda jest taka że olewali dopiero jak poszlo w radio ze moga odebrac te inwestycje wykonawcy, wzieli sie ostro do roboty. Czyli kary umowne są powodem za niskie. 20tys na dzien byloby ok. 200tys 10 dni, milion 50dni. Wykonawca by sie sprezal. Jak przesadzilem i nie byloby wykonawcy to drugi przetarg i 15 tys kary. Jakby nie bylo to 10. I dopiero realizowac. Pospieszyli sie. Dlatego sa opoznienia.
    A z nowymi inwestycjami tez wiele beda miec problemow bo nie ogarniają.
    Przyklad Kostrzynska ktora mozna bylo inaczej z zachowaniem drzew i perspektywa 3torowej w przyszlosci albo od razu ale bez drzew.
    Mysliborska gdzie zapewne wytna po obu stronach wszystkie drzewa Mysliborska od d.. strony z korkami naraz z kostrzynska i spichrzowa razem z sikorskiego i bez mlynskiej i garbary, k wielkiego dopiero w 2019, kombatantow tez o ile wcale, kosynierow nie ma w planach. I kawka na zawarciu jak bedzie tobczy beda rozwalac fabryczna ktora zrobili. Albo deptak chrobrego planowany zniszcza jak nastepca zrobi remont szkoly muzycznej ktory pomijaja.

  10. Przemianowanie Górczyńskiej na 22 ?? To po to się robi obwodnice aby wpuścić Tiry i tranzyt przez środek osiedla ???

Dodaj komentarz