Najpierw reforma edukacji. Gorzów nie prowadzi w tym roku wspólnej księgowości dla szkół

08:41

16 lutego 2017

Marcin Sasim

Najpierw wprowadzenie reformy edukacji w Gorzowie, dopiero później wspólna księgowość dla gorzowskich szkół. Magistrat odkłada na półkę pomysł utworzenia w mieście Centrum Usług Wspólnych. Do kiedy? – Nie wcześniej, jak za dwa trzy lata wrócimy do pomysłu – ocenia prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki:

Centrum Usług Wspólnych miało się mieścić w dawnej „przemysłówce” przy Wełnianym Rynku.  Pomysł kupna biurowca tłumaczono właśnie m.in. utworzeniem wspólnej księgowości dla gorzowskich szkół. Zdaniem magistratu takie centrum ograniczy straty na podatku VAT, sięgające nawet kilkunastu milionów złotych. Do kupionej „przemysłówki”, przypomnijmy, trafią za to urzędnicy z m.in. wydziału edukacji, także Miejskie Centrum Kultury i Miejski Ośrodek Sztuki.

13 myśli na temat “Najpierw reforma edukacji. Gorzów nie prowadzi w tym roku wspólnej księgowości dla szkół”

  1. Za dwa trzy lata będzie inny prezydent, zarząd miasta, architekt miejski i radni. Nie będzie do czego wracać. Problemem będzie za to sprzedaż tego klocka lub wyburzenia razem z utopionymi milionami.

  2. Bank miał szczęście, że trafił się w mieście frajer sypiący gotówką. Jak się okazuje bez celu, bez głowy…

    Przypomnę, że informacja o kupnie przez miasto Przemysłówki spadła na mieszkańców i radnych jak grom z jasnego nieba. Cała zabawa, łącznie z remontem tego gomółkowskiego szkaradztwa będzie kosztować grubo ponad 30 mln zł. Po kilku miesiącach od kupienia Przemysłówki, okazuje się, że powód jej kupna jest już nieaktualny.

    Ja się grzecznie zapytam: czy tak powinno wyglądać zarządzanie miejskimi finansami ? Gdzie czas na refleksję, strategia miasta, planowanie, realizacja przemyślanego planu ? Nie mówimy przecież o małych pieniądzach na spinacze. Jeszcze parę miesięcy temu nie było tematu Przemysłówki, a dziś jesteśmy już po transakcji pociągającej konsekwencje finansowe do miasta rzędu 30-40 mln zł i… po rezygnacji z realizacji zadań dla których ten obiekt nabyto.

    Prezydent Wójcicki zachował się jak impulsywny konsument płacący ( nieswoją kartą ) ogromne pieniądze za bubel, którego nikt nie chciał kupić. Transakcja ta wydaje się tyleż zaskakująca, co niedorzeczna, żeby nie powiedzieć podejrzana.

  3. Tylko żeby ta „reforma edukacji” nie ograniczała się do powrotu do 8-letnich podstawówek.
    Reformacja gruntowna jest potrzebna której szczegóły już podałem

    85% dofinansowania z ZIT dostaną na przemysłówkę. więc wydadzą tylko 4 mln
    a będzie kosztowała 28.

  4. Piotrek napisał(a):
    16.02.2017 o 16:13

    Bank miał szczęście, że trafił się w mieście frajer sypiący gotówką.
    …………………………………………………………………………..
    Kto zajmował się sprzedażą tej nieruchomości? Bank?!

  5. @ Fg

    Domyślam się, że między bankiem, a miastem występuje jeszcze figura jakiegoś pośrednika w handlu nieruchomościami – może na prowizji stanowiącej procent od ceny sprzedaży ? A jak było w rzeczywistości, nie mam bladego pojęcia. Może kiedyś jakieś złote pióro gorzowskiego dziennikarstwa rozświetli historię tej dziwnej transakcji.

  6. nie było pośrednika. sprzedawali bezpośrednio. Sprawdzałem nr telefonu na budynku z napisem SPRZEDAM należał do PKO banku
    Zresztą Radziński już się wypowiadał że nikt nie pośredniczył.

  7. @ abc

    Czyli rozumiem, że po prostu prezydent Wójcicki lub vice Radziński spacerują po mieście z notesikiem i spisują numery telefonów na banerach targani pragnieniem skupowania niemogących znaleźć nabywcy pustostanów ?

  8. jakbyś słuchał wywiadu z wice Radzińskim to byś wiedział że zagroził że skieruje sprawę do sądu jak ktoś następnym razem będzie wygadywał brednie że ktoś pobiera procent od transakcji sprzedaży.

  9. abc napisał(a):
    17.02.2017 o 18:18

    „jakbyś słuchał wywiadu z wice Radzińskim to byś wiedział że zagroził że skieruje sprawę do sądu jak ktoś następnym razem będzie wygadywał brednie że ktoś pobiera procent od transakcji sprzedaży.”
    ………………………………….kto bezpłatnie dokonał aktu notarialnego?Będę korzystał na przyszłość :-)

  10. Chronologicznie wyglądało to tak:
    – Wiceprezydentem zostaje Artur Radziński
    – Po miesiącu nie wiadomo dlaczego zostaje podjęta decyzja o zakupie ruiny wieżowca od włoskiego banku PeKaO S.A. za 6 mln. Uzasadnienie – potrzeba budowy Centrum Usług Wspólnych
    – Po awanturze powstaje na kolanie koncepcja przeniesienia ram również instytucji kultury
    – Prezydent kupuje ruinę wieżowca pomimo protestów, że cała inwestycja przekracza 10 mln zł i powinna być uchwała Rady Miasta
    – po 3 miesiącach większościowy pakiet PeKaO S.A. kupuje państwowe PZU S.A.
    – Dzisiaj dowiadujemy się że Centrum Usług Wspólnych nie będzie!
    – Z tego wynika że jednak, tak jak pisałem już kiedyś, powstanie tam najwyższy kurnik w Europie!

  11. Jakby nie kupili to nic nie można by z tym przez 10 lat zrobić
    bo zburzyć nie da się łatwo – jest połączone z arsenałem
    duży wieżowiec z tarasem widokowym na dachu można zagospodarować. na biura.

    urząd miasta jest malutki, on ma swoje wydziały porozrzucane po całym mieście
    w ruinach zapadających się.

    remont MCK kosztowałby najmniej dychę.

    Tu miasto wyda tylko 4 miliony a 85% z 28 sfinansuje ZIT. Miasto wejdzie w posiadanie nieruchomości wartej 28 mln zł. A wyda na nią łącznie 10.
    Zły interes?
    I zyska nieruchomość po MOŚ którą sprzeda. I ruiny po MCK. Też można sprzedać ale to już za grosze.

    na Warszawskiej muszą zrobić inaczej Zielona Góra zabierze tereny.
    w marcu podpisują o spore dofinansowanie.
    Ja bym na Warszawskiej 1 budynek tylko robił – od ulicy.
    I w niskich pomieszczeniach na warsztaty.

    Resztę ruin bym zostawił/oddał/wyburzył. Atrakcyjne działki to są pod osiedle. Jedno obok powstaje.

Dodaj komentarz