Spacer badawczy wzdłuż Kłodawki

13:28

7 stycznia 2017

Agnieszka Dobosiewicz

Dziennikarka gorzowskiej redakcji Radia Zachód i Radia Gorzów. Tel. 95 7204 791.

Jak gorzowianie chcieliby spędzać czas nad Kłodawką? Jakie atrakcje czy udogodnienia powinny pojawić się na planowanej wzdłuż rzeki ścieżce?

O tym dyskutują dziś mieszkańcy, architekci i urzędnicy podczas spaceru badawczego, którego trasa wiedzie właśnie wzdłuż Kłodawki. Spacerowicze spotkali się w miejscu, gdzie rzeczka wpada do Warty. Potem szli za Anną Pękalską z Biura Konsultacji Społecznych i Rewitalizacji.

Podczas spaceru gorzowianie zadawali pytania, między innymi dotyczące znajdującej się w pobliżu Kłodawki roślinności.

Odpowiedzi udzielał między innymi dyrektor firma Augmen Marcin Kowalczyk.

Pojawiały się także konkretne sugestie i propozycje. Jedną z nich przedstawił Marek Pogorzelec z stowarzyszenia Forum Gorzowa.

Zebrane podczas spaceru sugestie i opinie będą jeszcze dyskutowane podczas spotkania warsztatowego, które o godzinie 14.00 rozpocznie się w Domu Historii Miasta, przy ulicy Sikorskiego 5. Potem wykorzystają je projektanci do opracowania koncepcji programowo – przestrzennej trasy nad Kłodawką. Budowa rekreacyjnej trasy pieszo-rowerowej wzdłuż Kłodawki jest jednym z przedsięwzięć rewitalizacyjnych wpisanych do Gminnego Programu Rewitalizacji Gorzów 2025+. Na realizację tego zadania miasto planuje pozyskać dofinansowanie w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych  RPO Lubuskie 2020. Zakładany czas realizacji inwestycji to rok 2018.

27 myśli na temat “Spacer badawczy wzdłuż Kłodawki”

  1. Akurat ta część najmniej mnie interesuje. Najfajniejsza jest od piasków czyli wodospadu na wyjeździe w Wyszyńskiego do ogólniaka i młyna.

    Po Kłodawce czy by mogły kajaki pływać – zwiekszyć strumień wypływający ze źródeł.

    Że nie miasta to nie znaczy że miasto nie może wystąpić z propozycją pogłębienia rzeki – aby można było w niej ryby łowić.
    Sam ciąg rowerowo-pieszy to słabe.
    A można ciąg zabezpieczyć przed korzeniami drzew? Są takie technologie jakieś szyny wstawić żeby korzenie nie rozerwały nowej drogi. Nasadzenia jak miasto zrobi.

  2. Odszczurzyć i oczyścić rzekę, kaczek nie jest tysiące. Kaczek jest trochę w parku róż i też są zagryzane przez szczury. Kłodawka śmierdzi. Trzeba w ramach ochrony środowiska zrobić oczyszczalnie i sprawdzić czy nie wpływa gdzieś kanaliza. Ścieki powinny iść kanałami do oczyszczalni a nie do rzeki.
    Niech tam będzie czysta źródlana woda płynąć jak w potoku górskim od Kasprowego Wierchu.
    „Inwestycję” będzie się robić etapami i latami ale warto wykorzystać do tego środki z Unii Europejskiej i wykonać to bezkosztowo dla miasta (i okolic).

  3. Brawo Marek Pogorzelec! Niech sobie po deptaku na Chrobrego jeżdżą !Nie tykać Kłodawki!Już będziemy interweniować w PZW.To jest nasz świat nie urzędników niedouków.

  4. Jak już słyszę, że niektórym marzy się „zabezpieczanie Kłodawki przed drzewami” to zaczynam się obawiać, aby prace nie zeszły z kierunku „ciąg spacerowy i ścieżka rowerowa wzdłuż malowniczego brzegu Kłodawki” w kierunku „regulujemy koryto” – czyli w kierunku przekształcenia malowniczej rzeczki w jakiegoś zabetonowanego postindustrialnego potworka, bardziej przypominającego równiutki kanał ściekowy niż malowniczo wijącą się wśród drzew, ogrodów i kamienic rzeczkę.

  5. Nie kłodawki przed drzewami tylko sciezki chodnikowo-rowerowej.
    Jak w kwadracie jest droga cała porozrywana w chodniku i pęknięcia i kaluze posrodku.

  6. Kiedyś tam pod wodospaden w 88 roku dokładnie i później 90r ludzie sie kąpali pod wodospadem. Wody tam było różnie i po kolana i w niektórym miejscu po pas. Niegroźna taka glebokosc do chodzenia po rzece i dla zagrozenia porwaniem przez prąd ale ktos sobie nogr rozwalil od szkla butelki lezacego na dnie.
    Wedkarze na ryby tam chodzili
    A i bez chodnika jest tam sciezka wzdluz rzeki ktora jezdzilem rowerem do ogolniaka gdzie rosly drzewa owocowe po ktorych sie lazilo jablka. Przy LO byly pola do koszykowki mozna bylo pograc na asfalcie i byl murek przy szkole taki po ktorym mozna bylo akrobacje robic na desce czy bmxem. Takie pamiętam z dziecinstwa.
    Na ryby wędkarze chodzili kolo mlyna tam gdzie jest spad rzeki. A przez most wychodzi sie w Wyszynskiego i to jest dobra trasa rowerowo biegacza.

  7. Wprost z działek za ulicą puszkina w strone miasta ludzie tez lowili ryby. Z samego brzegu. Sa tam fajne dzialki rekreacyjne mieszkancy blokow z wielkiej plyty mogli se tam grila robic. Sasiedzi mieli zaje..tą działkę długą do samej rzeki. Siadali na brzeg z wędką i łowili.

  8. A jakby kajakiem mógł spłynąć to jaka fajna sprawa. I do parku róż. A tam przystań do odbioru na samochód z bagażnikiem na czubie.

  9. Gorąco polecam profil Facebook-a Kłodawka – górska rzeka w mieście na 7 wzgórzach. Problem jest wielotorowy. Jedna rzeka, atak wiele potrzeb. Część miejskich urzędników myśli o niej jako kanale, którym spyści się wodę z deszczówek (czyli z ulic). Dziś spotkałem też urzędników myślących nowocześnie, bo Kłodawka to miejsce magiczne dla Gorzowa, nie wolno jej zepsuć realizacją złego pomysłu. Boję się, bo projektanci opowiadają jak mało czasu mają. Bylejakość w 2016 została zrealizowana na Kostrzyńskiej. Gorzów nie stać na kolejne wpadki.

  10. Pani Redaktor wycięła najistotniejszą myśl z mojej wypowiedzi. Jak ochronić Gorzów przed Kłodawką. W lipcu 2009 roku miała miejsce ulewa, której skutkiem było powstanie całkiem ładnego jeziorka na łąkach między Kłodawą, a Chwalęcicami. Obecnie zostały wykonane prace medioracyjne, zatwierdzone przez osobę nieodpowiedzialną (dalszych epitetów proszę się domyśleć) – więc następna wielka ulewa nie zaleje łąk, a centrum Gorzowa. W gronie osób uczestniczących w dyskusji na profilu FB naliczyliśmy, że przedwojenny Gorzów miał co najmniej 5 miejsc pełniących rolę małych zbiorników retencyjnych. Czy ktoś miał jakąś osobliwą ambicję, żeby to wszystko zniszczyć, czy tylko oleju w głowie Polaków jest mało? Do niedawna jedynym miejscem, na które mogła się wylać woda nie robiąc wielkich szkód było podwórko naprzeciwko Pałacu Biskupa. Dziś jest tam murek przeciwpowodziowy. Czy leci z nami pilot ?

  11. Bardzo mnie ciekawi jak będzie przebiegała ścieżka rowerowa i spacerowa pod mostkiem przy ulicy Wybickiego? Tam nie ma przecież na to miejsca. Niech Pękalska nie opowiada czasem bajek, że przewierci się tunel w ziemi czy też w konstrukcji mostka.
    Mam wrażenie, że owi projektanci od opracowania koncepcji programowo – przestrzennej trasy nad Kłodawką chcą podoić kasę miasta tylko na etapie konsultacji i zniknąć.
    Znamy już takie przypadki w historii Gorzowa.

  12. Sprawa spływu kajakami została poruszona przez szefa PTTK Ziemi Gorzowskiej – Zbigniewa Rudnickiego. Niestety wiele miejsc utrudnia, a wręcz uniemożliwia spływ kajakiem (np zbyt niski mostek koło dawnego hotelu le;Moule (jakoś z francuskiego Młyn, wybaczcie, ale nie chcę mi się szukać jak poprawnej pisowni). Zbyszek jest również autorem pomysłu, żeby w okolicy Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego stworzyć dendrologiczną ścieżkę dydaktyczną (pomysł podobał się uczestnikom konsultacji). Pomyślałem, że może warto zrobić jeden krok więcej, czyli arboretum, po drugiej stronie Kłodawki, gdzie jest dużo wolnego terenu, ale ten teren jest przez projektantów dedykowany psiemu lobby…
    Jeszcze raz zapraszam na nasz profil – macie tam ogromną ilość informacji i wolne od rozmaitych uprzedzeń i nacisków relacje z konsultacji. Będziemy też próbowali przedstawić swoje opinie do każdego odcinka Kłodawki. Przyłączcie się.

  13. Wyborco – trzeba było przyjść i wziąć udział w konsultacjach. Atmosfera była dobra – robocza, niestety projektanci straszą nas jakimiś napiętymi terminami – to poważne zagrożenie. Lepiej nie robić tego, jeśli ma to być źle zrobione. Pieniądze można wydać gdzie indziej.

  14. Co ze smrodem??Czy w związku tym wszystkim Hotel Gracja zostanie zburzony??Ludzie przecież i tak nic sensownego nie zrobią….tylko firma z Zielonej Góry zarobi kasę i na tym koniec.Jest całe mnóstwo miejsc w których nie da się zrobić nic sensownego…np.most na Borowskiego….obecnie remontowany….co zburzą go??

  15. a tam najwyżej się będzie wychodzić z wody i przenosić kajak po brzegu ale jak najbardziej jestem za spływem.

  16. Smród to efekt kilku czynników.
    Po pierwsze zubożenie życia biologicznego Kłodawki i jej dopływów oraz jeziora Grabino (małże oczyszczają wodę, spiętrzenia i roślinność wodna ją dotleniają).
    Po drugie: wpływ stawów hodowlanych (woda ogrzewa się z nich, co powoduje ubytek tlenu). Być może zbyt dużo ryb przypada na hektar stawu, zbyt intensywnie się je karmi, nie wszystko zjadają.
    Po trzecie: doprowadzenie deszczówki. Jak stawiacie samochód na parkingu to nic z niego nie kapie? Jeśli kapie na parkingu, to kapie też na trasie. Mało lotne węglowodory robią dużo złego w wodzie. Lotne (benzyna) też, jeśli nie zdążą odparować do powietrza przed opadami deszczu.
    Po czwarte tajemnicze rury z niewłaściwie eksploatowanych szamb, no i kaczki (chleb, którym się je karmi oraz odchody, które produkują.
    Nad każdym z tych negatywnych czynników można popracować, ale trzeba chcieć traktować Kłodawkę jako podmiot, a nie kanał spustowy otoczony nieskutecznym przy ulewach wałem przeciwpowodziowym.

  17. Wstyd i hańba, że władze miasta powierzyły ten projekt jakimś wirwigroszom z Zielonej Góry. Na taki projekt i przeznaczone pieniądze spokojnie mogła być powołana choćby dziś, firma przez ludzi z Gorzowa, którzy się na tej robocie znają.

  18. W Gorzowie nie ma dobrych projektantów ścieżek deptaków oglądałem projekty. Dobrze że Pronobis z Bytomia robi deptak Chrobrego gdyby go projektowała jakaś miejscowa firma wyglądałby jak zawróć i nie wracaj.

  19. Ktoś tam namieszał w górze rzeki bo kiedyś ona inaczej płynęła i była głębsza.

  20. Grubo przesadziłem? Na prawdę? Był komentarz, że woda śmierdzi – na trasie nie ma ani jednego zakładu przemysłowego, więc innych przyczyn niż wymienione nie znam. Może jeszcze środki ochrony roślin albo nazowy, ale tam głównie łąki (ich na razie jeszcze nie pryskają).
    Oczywiście nie pozjadałem wszystkich rozumów.
    Uzasadnij, proszę, w jakim sensie grupo przesadziłem. Czy uważasz, że woda jest czystsza niż niektórzy tu piszą? Projektanci też wspominali o smrodzie w końcowym biegu Kłodawki.
    W moim ulubionych miejscach woda wydaje się być w nie najgorszym stanie, ale teraz rzadko tam bywam. Woda w Marwicy, moim zdaniem, jest dalej bardzo czysta – tam upatruję ostoi minogów, na głowacze i ślizy może być trochę mało wody, poza tym pstrągi je wyjadają.

  21. Na profilu FB Kłodawki założyłem wątek „tylko KONKRETY”. Było by mi bardzo miło, gdybyście dołączyli do dyskusji o konkretach.
    Dołączcie, póki chcą nas słuchać, potem będzie za późno i będą takie problemy jak z Kostrzyńską.

  22. „…….., no i kaczki (chleb, którym się je karmi oraz odchody, które produkują” Przesadziłaeś ale faktycznie kaczki to feeeee.Kiedyś Kłodawka płynęła nieskrępowanie w ….cieniu drzew.Drzew nie ma,równo i do d………………

  23. Mam trochę swojej wody z rybami. Wiem, co nie zjedzony przez kaczki lub ryby chleb robi z wodą. O fosforze z ptasich odchodów też warto poczytać.

  24. Na prawdę MP masz wodę płynącą?Nie rób sobie jaj z ludzi.Kłodawka płynąca kiedyś w sposób naturalny sama wskazała ludziom co i gdzie można zrobić .Niemal cały jej bieg były to osłonięte drzewami i krzakami tereny.Kaczki były i będą.Żeby nie kaczki ryby (genetyka)udusiły by się we własnym sosie(jeżeli tak można nazwać mlecz,czyli rybią spermę)Kaczki dbają o to,żeby populacje się mieszały w wodach stojących.Przynoszą „świeżą krew ” do zbiornika.
    W całości jednak popieram Twoje i innych starania tylko róbcie to mądrze bo cwaniaki Was zeżrą .
    Smród przy ujściu Kłodawki to celowo odprowadzana kanalizacja(ludzkie gówna)z kilku miejsc o których wszyscy wiedzą a nikt nie wie.

  25. Oczywiście mam kawałek wody stojącej. Nic nie pisałem, że jest inaczej. Kaczki przenoszą ikrę robiąc dobrą robotę, ale tu w Gorzowie jest ich nienaturalnie dużo, bo są karmione. Ich zasługa dla środowiska to tylko to, że cieszą ludzi, bo kolorowe i chętnie jedzą co im się da. Poza tą jedną zasługą nic więcej tylko szkody. „Celowo odprowadzana kanalizacja” – miej odwagę podać konkrety, skoro je znasz. Nic nie ryzykujesz, po kropce nikt Cię nie pozna 😉

  26. Nie myl kropki z przecinkiem.Albo do okulisty :-) A Lepp.już mowił odważnie.spadaj :-)

Dodaj komentarz