Będzie nowy Kodeks Pracy

16:37

1 stycznia 2018

Informacyjna Agencja Radiowa

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy opracowuje nowe przepisy Kodeksu Pracy, które mają odpowiadać obecnej rzeczywistości gospodarczej. Prace mają zakończyć się w marcu tego roku – powiedział IAR przewodniczący Komisji wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Marcin Zieleniecki. Podkreślił, że do końca marca projekty nowych ustaw – Kodeksu Pracy oraz Kodeksu Zbiorowego Prawa Pracy zostaną przekazane rządowi.
Nowe prawo pracy ma być przyjazne dla pracowników ale też elastyczne z punktu widzenia pracodawców – zwrócił uwagę członek Komisji Kodyfikacyjnej profesor Jacek Męcina. Jedną z propozycji jest zakończenie praktyki przerzucania niewykorzystanego w danym roku urlopu na rok kolejny. Prawo do urlopu musi być szczególnie chronione ale chodzi o to, by pracownik solidnie wypoczął właśnie w danym roku a nie odkładał urlopu na potem.
Mogą się również zmienić przepisy dotyczące urlopu na żądanie. Rozważana jest propozycja, by pracownikowi nadal przysługiwały cztery dni takiego urlopu, ale byłby on bezpłatny. Profesor Jacek Męcina tłumaczy, że mogą być sytuacje, w których pracownik może zadzwonić do firmy i powiedzieć „nie mogę przyjść, bo coś się stało”. Nie jest to jednak urlop wypoczynkowy, za który przysługuje wynagrodzenie – wyjaśnia rozmówca IAR.
Złożona z zespołu niezależnych ekspertów Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy powołana została w połowie września 2016 roku. W jej skład wchodzi 14 osób, wśród nich także profesor Arkadiusz Sobczyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor Jakub Stelina z Uniwersytetu Gdańskiego, przedstawiciele związków zawodowych i pracodawców.

7 myśli na temat “Będzie nowy Kodeks Pracy”

  1. Przepraszam, która z wyżej wymienionych zmian jest niby „przyjazna dla pracowników”?

  2. Bardzo dobrze.
    Czas skończyć z przesuwaniem pracownikom przez pracodawców urlopów na przyszły rok w nieskończoność.

    Robią wszystko żeby nie wypłacać nadgodzin pracownikom albo żeby nie dawać im wolnego.

    Pierw się tyra wszystkie soboty (bo każą) a później jak jest przerwa świąteczna to przychodzi kierownik z karteczką „proszę o zabranie mi nadgodzin na dni wolne na mój wniosek”

    mimo że to jest na wniosek pracodawcy.
    I w takim przypadku przysługuje 1,5 dnia za każdą przepracowaną sobotę
    albo 150% wynagrodzenia.

    a pracodawca wypłaca „na wniosek pracownika” czyli przymuszając go do podpisania kartki
    i mu daje 1 dzień wolnego za 1 sobotę.
    Nadgodzin nie wypłaca wcale tylko przesuwa na następny rok.

    Wystarczy prosta zmiana w prawie pracy:

    Bezwzględne dawanie pracownikom 1,5 dnia wolnego za każdą przepracowaną sobotę.
    Albo wypłata 150% wynagrodzenia.
    Bez przesuawnia na kolejny rok wolnego – żeby nie wypłacać.

    A pracodawcy są tak chojni (bo prawo im zabrania robić inaczej) że łaskawie wypłacają niedziele.

    Dodam pracodawcy zagraniczni w dużych międzynarodowych koncernach które mają forsy jak lodu na tanim wyzysku siły roboczej 48h w tygodniu

    podczas gdy odpowiednicy w Niemczech i Francji pracują 35h w tygodniu za 4x większą stawkę.
    I mają dodatek za pracę w szkodliwych warunkach!!
    czego w Polsce nie ma.

    np zamiast 9 euro płacą 10,5 euro bo 1,5 euro jest za w szkodliwych warunkach.
    Taki zapis też zróbcie to pochwalę PIS. Mimo że nie jestem jej zwolennikiem.

  3. @ v
    tylko , że w nowym kodeksie pracy jedynie poruszany jest problem przekładania przez pracownika urlopu na następny rok kalendarzowy , a nie o zmuszaniu przez pracodawce do przekładania urlopu.
    Co więcej zgodnie z nowym kodeksem jeżeli pracownik nie wykorzysta urlopu to mu on przepadnie.
    A to otwiera pracodawcy jeszcze większe możliwości wykorzystywania pracownika.. Nadal będzie mógł pracodawca zamieniać nadgodziny na przymusowe dni wolne, a ponadto zmniejszyć wymiar urlopu np do 14 dni.
    Ponieważ w nowym K.P. ma znajdować się zapis , ze pracownikowi przysługuje w roku nieprzerwany 2 tygodniowy urlop wypoczynkowy ( zresztą tak samo jest i w obecnym).. I Pracodawca da te 2 tygodnie z obowiązku. Ale reszta może przepaść. Ponieważ pracodawca może ich nie udzielić. A gdy ich nie wybierzesz do końca roku przepadną.

  4. Obecnie wiele osób oszczędza urlop kumulując często dni z 2 lat urlopowych w różnych celach.
    Niektórzy – zarobkowo : ponieważ wybranie na raz 40 dni roboczych urlopu daje 2 miesiące wolnego. W tym czasie można wyjechać na przysłowiowy zachód i dorobić.
    Inni – opiekuńczo: gdy planuje się w domu dziecko, wiele osób bierze skumulowany urlop by zając się opieką nad dzieckiem.

    Dodatkowo w nowym kodeksie ma znaleźć się zapis o zakazie dorabiania na urlopie – pracownik ma przecież odpoczywać. A to mocno nadszarpnie budżety wielu rodzin. Ogromna ilość osób brała urlop i w tym samym czasie dorabiała , by polepszyć własny i rodziny standard życia

  5. jak by na to nie patrząc , więcej przemawia za tym ,że nowe zmiany w KP są bardziej przychylne pracodawcy, obecnie pracownik wciąż czuje się zagrożony, nie ma pewności ,że w każdej chwili ktoś podziękuję mu za prace ,wciąż towarzyszy strach i ogromny stres.

  6. Jeżeli to prawda, co pisze Mada, to ja nie widzę tu pozytywnych zmian da pracownika. Z poprzedniego roku mam np. 15 dni urlopu, chciałbym go wykorzystać np. w maju. Dziś tak można. Pod rządami nowej ustawy już się tak nie da. To ogranicza możliwość dysponowania urlopem.

Dodaj komentarz