Koniec śledztwa w sprawie afery w SKOK

13:15

15 grudnia 2017

Kamil Hypki

z-ca redaktora naczelnego  kierownik działu informacji   +48 68 455 55 03

Polska Agencja Prasowa

Prokurator Okręgowy w Gorzowie skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko 32 osobom w sprawie dotyczącej nieprawidłowości w SKOK Wołomin. W zdecydowanej większości obejmuje on tzw. słupy – osoby, na które zaciągano kredyty i pożyczki.

W grupie objętych aktem oskarżenia jest dwóch mężczyzn, którym dodatkowo zarzucono działanie w zorganizowanej grupie przestępczej; jej trzon stanowili m.in. niektórzy członkowie zarządu i rady nadzorczej SKOK Wołomin – poinformował w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Roman Witkowski.

Akt oskarżenia został skierowany 12 grudnia br. do sądu w Warszawie. Dotychczas w śledztwie dot. SKOK Wołomin prowadzonym w Gorzowie zarzuty usłyszało ok. 330 osób.

Nadal trwa zasadnicza część śledztwa, czyli postępowanie wobec grona ludzi podejrzanych o kierowanie procederem w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Wśród nich są: b. prezes tej Kasy Mariusz G., b. wiceprezesi Joanna P. i Mateusz G. oraz b. oficer WSI Piotr P., który zasiadał w Radzie Nadzorczej SKOK Wołomin.

W opisywanym wątku – akcie oskarżenia skierowanym w tym tygodniu do sądu – najpoważniejsze zarzuty, w tym działania w grupie przestępczej wraz z głównymi oskarżonymi, usłyszało dwóch mężczyzn – Piotr S. i Stanisław B.

„Piotr S., który jako jedyny ma także zarzut bezpośredniego działania na szkodę SKOK miał powiązania z kierownictwem Kasy i wiedzę nt. całego procederu, choć nie był pracownikiem tej instytucji finansowej. Zarzucono mu przywłaszczenie ponad 72 mln zł pochodzących z co najmniej 59 wyłudzonych pożyczek i kredytów opiewających na łączną kwotę ponad 146 mln zł” – powiedział Witkowski.

Dodał, że Piotrowi S. grozi od roku do 15 lat więzienia. Mężczyzna będzie odpowiadał przed sądem z aresztu, w którym przebywa ponad dwa lata.

„W przypadku Stanisława B., który z popełniania przestępstw uczynił sobie stałe źródło dochodu, wartość wyłudzonego mienia określono na ponad 72 mln. Jemu też grozi do 15 lat więzienia” – powiedział Witkowski.

Natomiast co do pozostałych oskarżonych, tzw. słupów, chodzi o kwoty od 300 tys. zł do ponad 4 mln zł. Te osoby mają zarzuty wyłudzenie mienia znacznej wartości za grozi do 10 lat więzienia.

„Trzeba jednak pamiętać, że otrzymywały one jedynie wynagrodzenie za nielegalne zaciąganie kredytów i pożyczek. Lwia cześć pieniędzy trafiała do głównych podejrzanych w tej sprawie” – zaznaczył prokurator Witkowski.

Na mieniu oskarżonych dokonano zabezpieczeń majątkowych na poczet przyszłych kar na łączną kwotę ponad 16,5 mln zł. Część z oskarżonych przyznała się do popełnienia zarzucanych im czynów, natomiast część zaprzeczyła, aby dopuściła się przestępstwa.

Postępowania w sprawie przestępstw związanych z działalnością Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie – skąd wyłudzono wielomilionowe kredyty na tzw. „słupy” – poprowadzą dwa specjalne zespoły prokuratorów: jeden w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga, a drugi – w Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie.

Śledztwo dot. nieprawidłowości w SKOK Wołomin zostało wszczęto w 2011 r. w Warszawie na podstawie ponad 80 zawiadomień o nieprawidłowościach zgłoszonych Głównego Inspektora Informacji Finansowej. Postępowanie dotyczy wyłudzania kredytów i prania brudnych pieniędzy.

Dwa lata później w Gorzowie ruszyło postępowanie dotyczące pierwotnie wyłudzania kredytów z banku PKO BP, w którym pojawił się wątek ogromnych wyłudzeń kredytów na szkodę Kasy z Wołomina.

Obecnie największe postępowanie ws. SKOK Wołomin nadzoruje gorzowska prokuratura, badająca działalność grupy przestępczej, która w ciągu kilku lat wyłudziła z tej Kasy pożyczki na kwotę ponad 1 mld zł.

Jednym z głównych podejrzanych w tej sprawie jest wspomniany wcześniej b. oficer WSI Piotr P., który zasiadał w Radzie Nadzorczej SKOK Wołomin i miał kierować procederem. W 2016 r. został on skazany przez warszawski sąd I instancji na 5 lat pozbawienia wolności za tzw. aferę fundacji „Pro Civili”, założonej przez byłych oficerów WSI. Został też oskarżony o zlecenie pobicia w 2014 r. wiceszefa KNF.

3 myśli na temat “Koniec śledztwa w sprawie afery w SKOK”

  1. No proszę: starzy kumple platformianego Chrabjego Brąka de Bula Komorofskiego: WSI i „Pro Civili”.
    Gdzie grupa przestępcza, tam od razu Platforma O. Co za zbiegi okoliczności…

  2. Bez parasola ochronnego nie mogliby tyle czasu dzialać. Tylko kto wykańcza świadków?

Dodaj komentarz