Lubuskie: W poniedziałek rano bez prądu jeszcze 3,2 tys. odbiorców

11:10

9 października 2017

Marcin Sasim

Polska Agencja Prasowa

Energetycy nadal usuwają skutki ubiegłotygodniowej wichury, która przeszła nad woj. lubuskim. Obecnie w regionie bez prądu jest ok. 3,2 tys. odbiorców – poinformował rzecznik Oddziału Dystrybucji Gorzów Wlkp. Enea Operator Krzysztof Osiński.

W najbardziej krytycznym momencie, w czwartkowy wieczór, prądu nie miało ok. 338 tys. odbiorców z tego regionu.

Osiński powiedział PAP, że w poniedziałek zostaną zasilone wszystkie stacje Sn/nn (stacje średniego napięcia na niskie napięcie). Trwa jednocześnie usuwanie awarii na niskim napięciu. „Nasze zespoły pracują pełną parą od kilku dni, by stało się to jak najszybciej” – dodał.

W poniedziałek rano na obszarze gorzowskim na powrót zasilania musiało jeszcze czekać ok. 700 odbiorów, z rejonów dystrybucji w Międzychodzie i Sulęcinie.

Z kolei na bardziej dotkniętym żywiołem obszarze zielonogórskim ich liczba wynosiła ok. 2,5 tys. Tam kłopoty były jeszcze w rejonach Wolsztyn, Zielona Góra, Krosno Odrzańskie, Świebodzin, Żary i Nowa Sól.

W czwartek, w najbardziej kryzysowym momencie po przejściu orkanu Ksawery, od energii elektrycznej było odciętych ok. 2 tys. miejscowości w woj. lubuskim. Teraz problemy występują jeszcze w 142 miejscowościach.

W związku z orkanem lubuska straż pożarna w ciągu kilku minionych dni przeprowadziła łącznie ok. 2 tys. interwencji związanych z akcjami ratunkowymi oraz usuwaniem skutków przejścia żywiołu.

Najwięcej wyjazdów strażaków było związanych z usuwaniem wiatrołomów. Były też zerwane i uszkodzone dachy na budynkach mieszkalnych i gospodarczych. Największe spustoszenie wichura wyrządziła jednak infrastrukturze energetycznej.

Orkan dotarł na Ziemię Lubuską w czwartek popołudniu z zachodu. Początkowo zaatakował jej południową część, potem silnie wiało w całym regionie, wiatr zaczął słabnąć w czwartek po godz. 20. W Lubuskiem podczas wichury jedna osoba zginęła, a kilka zostało rannych.

Dodaj komentarz