Prezes Stali: Grand Prix w Gorzowie broni się samo. Trwają rozmowy o przedłużeniu umowy

09:00

7 października 2017

Iwona Krawczyk

Władze Stali Gorzów i władze miasta rozmawiają o przedłużeniu kontraktu na organizację w Gorzowie kolejnych turniejów cyklu Grand Prix- mówił w naszym studiu prezes klubu Ireneusz Maciej Zmora. Obowiązujący kontrakt obejmuje jeszcze organizację turnieju w przyszłym roku i organizację finału Pucharu Świata w kolejnym. Władze Stali nie mają wątpliwości, że nie powinno być przerwy w organizacji Grand Prix w Gorzowie:

Według umowy z 2011 roku Gorzów zapłacił za prawa do organizowania imprezy ok. 2 mln funtów. Kiedy dwa lata temu podpisywano umowę o przedłużenie organizacji turnieju w naszym mieście, prezydent Gorzowa informował, że wynegocjowano cenę niższą o ponad połowę.

35 myśli na temat “Prezes Stali: Grand Prix w Gorzowie broni się samo. Trwają rozmowy o przedłużeniu umowy”

  1. No pewnie, że nudne, a te corocznie pełne trybuny to fotomontaż :).

  2. A kto zabroni ludziom przychodzić po to, żeby się nudzić?

  3. Dopóki Miasto i Klub nie dzielą się zyskami proporcjonalnie do zainwestowanych środków to mamy do czynienia z ukrytą dotacją dla Klubu ze strony Miasta

  4. Jeżeli zsumujemy wydatki na GP i przyjmiemy, że kolejna umowa będzie taka sama jak poprzednia to otrzymamy łączną kwotę 4 mln funtów. To coś ok. 20 mln zł.
    Budowa hali sportowej ma kosztować 45 mln, dofinansowanie rządowe 50%. Miastu pozostaje 22,5 mln a więc prawie tyle, ile wywaliło/wywali w błoto (żużel) przez 11 lat.
    11 lat GP po 23 biegi trwające ok. minuty to łącznie 252 minuty „zabawy”.

    4 godziny 12 minut objazdowego cyrku i mamy halę! A dokładniej to mielibyśmy…

  5. Bonka to już się nie da czytać i komentować. Żółć aż wypływa z niego wszystkimi otworami ….

  6. Ta najlepiej zrezygnować z GP i kasę przeznaczyć na kopaczy z Stilonu.Wiele osób zrezygnowało z chodzenia na Stilon bo tam tylko przezwiska,co 2 słowo na k… i pajacowanie co to nie oni.Strach z dzieckiem wejść na stadion.Chodziłem ale zrezygnowałem.

  7. A może by tak spytać mieszkańców czy chcą Grand Prix czy lepiej za te pieniądze wyremontować kolejne ulice i chodniki. Przypominam że za prawa do organizacji płaci miasto czyli my wszyscy. Kto na tym korzysta tylko i wyłącznie prywatny podmiot gospodarczy jakim jest Stal Gorzów S.A. Która zgarnia zyski z biletów nie ponosząc żadnych kosztów ( stadion też utrzymuje miasto ) czyli ponad 1 mln zł. Mamy tu do czynienia z dotowaniem prywatnego podmiotu gospodarczego przez publiczne pieniądze czym już dawno powinien się zająć CBA. Na marginesie po raz kolejny zadaję pytanie do wszystkich radnych.” Czy korzystali za darmo z wejściówek na Grand Prix od Stali Gorzów S.A. ” . Za rok wybory do samorządu. Organizacją Grand Prix w Gorzowie Wlkp. już dawno powinny się zająć odpowiednie służby.

  8. Blada twarzo……biedna i nieszczęśliwa jesteś .Nie komentuj lepiej już więcej artykułów na temat Stali Gorzów….

  9. Kris. Czy jak chodzisz na stal falubaz to przekleństw nie ma!!!!!!! Ogarnij się co piszesz! Ja chodzę z dziećmi i wiem że jesteś w błędzie

  10. Kiedyś pisałem. Jeżeli klub chce zorganizować GP niech organizuje na swój koszt bo przecież zyski z biletów idą do klubu nie wracają do miasta

  11. Wystarczy policzyć pojemność stadionu 15000 razy średnio za bilet 150zł to się równa 2 250 000 Każdy by chciał organizować taką imprezę Czysty zysk dla klubu

  12. To jeszcze jedna liczba wynikająca z wyliczeń kosztów GP.
    Jeżeli 20 mln to koszt 252 minut jazdy, to jedna minuta kosztuje ok. 80 000 zł (słownie: osiemdziesiąt tysięcy złotych polskich). To poziom rocznych dochodów dla wielu nieosiągalny.

    80 tys. zł kosztuje miasto JEDEN WYŚCIG w ramach GP! A mówi się, że Gorzów jest biedny…

  13. Miasto nie dotuje Stali, tylko kupuje nam imprezę, której frekwencją żadna inna w Gorzowie nigdy jej nie wyrówna. Polacy lubią chodzić na prawdziwe sportowe wydarzenia. Dobrze, że taka impreza jest u nas.

  14. Jeżeli miasto kupuje imprezę, to jest jej właścicielem i czerpie dochód ze sprzedaży biletów. Tak jest np. przy koncertach.
    Jeżeli miasto kupiło imprezę o nazwie GP – jest jej właścicielem i powinno czerpać dochód ze sprzedaży biletów. Jest tak w rzeczywistości? Nie? To komu miasto kupiło tę imprezę, jeśli nie sobie? Kto czerpie zysk z biletów?

  15. Ta a zobacz sobie ile ludzi przyszło na grand prix w Sztokholmie, w gorzówku na wszystko chodzą aby się ruszało, bo w tej wiosce żadnych atrakcji nie ma.

  16. do H.To stwórz w Gorzowie imprezę sportową z cała światową czołówką sportowców tak jak Grand Prix.

  17. To akurat chyba niewielki problem dla sportów niszowych, jeżeli światowa czołówka stanowi wysoki procent wszystkich zawodników danej dyscypliny na świecie.

  18. Miasto dało Stali obiekt,niech Stal płaci za prawa do imprezy z której czerpie zysk i po sprawie.Za imprezę na tak pięknym obiekcie,przy pełnych trybunach to BSI powinno nam płacić.To doskonała reklama dla tego sportu.Nie to co w Krsko czy innych kurnikach gdzie przychodzi po tysiąc osób…przecież oni nie płacą za organizację imprezy.Dlaczego my Polacy ciągle chcemy być dymani?

  19. Zaczyna mnie już denerwować cały czas dotowanie ukryte Stali Gorzów. Chcą imprezy, która ponoć jest dochodowa? Niech organizują na własny koszt. Kwota jaką miasto płaci za ten spektakl jest nie współmierna do efektów. Spytam się konkretnie – czy miasto nie widzi, że na całym świecie żużel to niszowy sport i tylko w Polsce się utrzymuje bo jest konkretnie przepłacany i to w miastach, które mało co innego nie mają do zaoferowania ze sportu ?

  20. Miasta „potęgi” żużlowe:

    Częstochowa
    Gorzów
    Grudziądz
    Leszno
    Rybnik
    Toruń
    Wrocław
    Zielona Góra

    Rację ma Foes. To w zdecydowanej większości sportowe „pipidówy”. To miasta, które trafiły na upadającą niszówkę w celu stworzenia wrażenia potęg sportowych. Szkoda, że w dyscyplinie sportu, która zanika. No ale jest cała masa nawiedzonych naiwniaków, która będzie uważała, że jesteśmy potęgą w najsilniejszej lidze na świecie. Owszem – najsilniejszej, bo innych lig w innych państwach, bez zawodników jeżdżących tutaj – na jako takim poziomie po prostu by nie było.

  21. O czym wy ludzie piszecie? Dotowanie Stali? Stracone pieniądze? Niszowy sport? Przecież co rok ludzie z całego świata, bo od Stanów przez Danię po Australię, zapełniają trybuny w Gorzowie. Zostawiają tu pieniądze w hotelach, w restauracjach, w pubach, na cały świat puszczana jest relacja telewizyjna z Gorzowa, dla którego jest to jedyna szansa żeby zyskać rozgłos na tę skalę. Gdybyśmy ten milion funtów rocznie inwestowali w promocję miasta w życiu nie osiągnęlibyśmy takich efektów jak przez Grand Prix. A jakie to dotowanie Stali? Stal dostanie tyle ile sobie zarobi przez to Grand Prix. A zarobi wyłącznie jeśli trybuny będą pełne (a są). Nie wiem skąd ludzie biorą te powalone przemyślenia. Ktoś chce CBA nasyłać… Genialni jesteście jeden z drugim. Czy to fanatycy Stilonu, których boli że ich klub ze środka tabeli na szczeblu międzywojewódzkim dostaje mniej pieniędzy niż regularny medalista mistrzostw Polski, a taką frekwencję jaką Stal robi w tydzień oni robią w pół roku? Czy ludzie, którzy w życiu nic nie osiągnęli więc starają się być po prostu zauważeni w internecie dla samego rozgłosu bo co innego im w życiu zostało? Czy pseudo-ekonomiści, którzy szczerze wierzą, że gdyby nie Grand Prix w Gorzowie żylibyśmy w dobrobycie, bo to według ich obliczeń kasa wyrzucona w błoto?

  22. JJJ: napisałeś, jak nawiedzony. Coś w stylu koreańczyka północnego na cześć Kim Dzong Una.
    Oprzytomnij, kubełek zimnej wody na główkę, oczy szeroko, kalkulator w rękę i licz.

  23. @bonk – Wskaż jedno miejsce gdzie się mylę. Ale nie na zasadzie „nie mam argumentów więc powiem że jest koreańczykiem”, tylko wskaż gdzie się mylę.

  24. JJJ: O czym wy ludzie piszecie?

    O niezasadnym wydatkowaniu miejskiej kasy.

    JJJ: Dotowanie Stali?

    Dokładnie tak! Miasto wykupuje imprezę, dochód z biletów trafia do…

    JJJ: Stracone pieniądze?

    No tak, skoro nie trafiają do budżetu miasta.

    JJJ: Niszowy sport?

    Policz zawodników żużla na świecie i wszystkie kraje, z których pochodzą.

    JJJ: Przecież co rok ludzie z całego świata, bo od Stanów przez Danię po Australię, zapełniają trybuny w Gorzowie.

    Bzdura! Od Stanów przez Danię po Australię? Wskaż więc kraje na drodze Stany – Dania i Dania – Australia. Wystarczą po 3 na każdym odcinku. Kilka krajów to nie cały świat. Nawet Petru chyba już to wie.

    JJJ: Zostawiają tu pieniądze w hotelach, w restauracjach, w pubach, na cały świat puszczana jest relacja telewizyjna z Gorzowa, dla którego jest to jedyna szansa żeby zyskać rozgłos na tę skalę.

    Wiesz może – ile tych pieniędzy zostawili? Relacja puszczana na cały świat? Można puścić też w kosmos, tylko co z widzami? Cały świat – patrz wyżej: Stany, Dania, Australia. Rysiek Boney M. Petru zna już chyba więcej krajów (np. Portugalia). By the way: mają żużelek i transmisję GP z Gorzowa na Maderze? A po sąsiedzku? Hiszpania, Francja, może któreś z państw afrykańskich? Nie? To może Azja, jakiś Chińczyk to ogląda? Ameryka Południowa? Brazylia? Argentyna? Nie? To może chociaż Angela Merkel wpuściła żużlowców razem z uchodźcami? Też nie? Bruksela? Król Europy Donek Bąk nie ma żużla w pobliżu?

    JJJ: Gdybyśmy ten milion funtów rocznie inwestowali w promocję miasta w życiu nie osiągnęlibyśmy takich efektów jak przez Grand Prix.

    Wskaż chociaż JEDEN efekt. Realny, nie wyimaginowany, jak ten „cały świat” złożony z kilku krajów.

    JJJ: A jakie to dotowanie Stali? Stal dostanie tyle ile sobie zarobi przez to Grand Prix. A zarobi wyłącznie jeśli trybuny będą pełne (a są).

    Brednie. Przy połowie widzów klub nie zarobi? To kto wtedy bierze kasę z biletów? A kto przy pełnych?

    JJJ: Nie wiem skąd ludzie biorą te powalone przemyślenia.

    Z głowy, nie z nawiedzenia.

    JJJ: Ktoś chce CBA nasyłać… Genialni jesteście jeden z drugim. Czy to fanatycy Stilonu, których boli że ich klub ze środka tabeli na szczeblu międzywojewódzkim dostaje mniej pieniędzy niż regularny medalista mistrzostw Polski, a taką frekwencję jaką Stal robi w tydzień oni robią w pół roku? Czy ludzie, którzy w życiu nic nie osiągnęli więc starają się być po prostu zauważeni w internecie dla samego rozgłosu bo co innego im w życiu zostało? Czy pseudo-ekonomiści, którzy szczerze wierzą, że gdyby nie Grand Prix w Gorzowie żylibyśmy w dobrobycie, bo to według ich obliczeń kasa wyrzucona w błoto?

    Stek bzdur, poza ostatnim zdaniem. Tak – kasa wyrzucona w błoto! Nie mamy aż takiego dobrobytu i nie jesteśmy aż tak bogaci, by wywalać tyle pieniędzy na cyrk.

  25. „Dokładnie tak! Miasto wykupuje imprezę, dochód z biletów trafia do…”
    -czyli jeśli impreza na imprezie się nie zarobi, to nie ma kasy dla Stali. To nie jest dotowanie, to jest inwestowanie.

    „No tak, skoro nie trafiają do budżetu miasta.”
    -a na co wydane pieniądze wracają bezpośrednio do budżetu miasta?

    „Policz zawodników żużla na świecie i wszystkie kraje, z których pochodzą.”
    -ale jaki to argument przeciw? Skoro 15 tys. kibiców z całego świata zjeżdża, skoro potężne korporacje sponsorują, skoro to sport przyciągający najwięcej kibiców w mieście…?

    „Bzdura! Od Stanów przez Danię po Australię? Wskaż więc kraje na drodze Stany – Dania i Dania – Australia. Wystarczą po 3 na każdym odcinku. Kilka krajów to nie cały świat. Nawet Petru chyba już to wie.”
    -idę o stówę, że nawet ty wiesz jak głupi to argument. Jak chcesz łapać za słówka, jednocześnie ignorując to, że regularnie przyjeżdżają ludzie ze Stanów, Australii, Angli, Szwecji, Danii, Niemiec, Szwecji, Czech, Słowacji, Słowenii, to nie mamy o czym gadać.

    „Wiesz może – ile tych pieniędzy zostawili? Relacja puszczana na cały świat? Można puścić też w kosmos, tylko co z widzami? Cały świat – patrz wyżej: Stany, Dania, Australia. Rysiek Boney M. Petru zna już chyba więcej krajów (np. Portugalia). By the way: mają żużelek i transmisję GP z Gorzowa na Maderze? A po sąsiedzku? Hiszpania, Francja, może któreś z państw afrykańskich? Nie? To może Azja, jakiś Chińczyk to ogląda? Ameryka Południowa? Brazylia? Argentyna? Nie? To może chociaż Angela Merkel wpuściła żużlowców razem z uchodźcami? Też nie? Bruksela? Król Europy Donek Bąk nie ma żużla w pobliżu?”
    -ty na haju jesteś? Poczytaj o tym jak wygląda rezerwowaniu pokoju w hotelach w Gorzowie na Grand Prix i jak graniczy to z cudem. Kasę zostawiają, każda złotówka, euro, dolar czy funt jaki tu zostawiają to już jest zarobek.

    „Wskaż chociaż JEDEN efekt. Realny, nie wyimaginowany, jak ten „cały świat” złożony z kilku krajów.”
    -wskażę, tylko daj mi przykład efektu o jakim mówisz. Efekt, który osiągnęlibyśmy inwestując inaczej w promocję miasta.

    „Brednie. Przy połowie widzów klub nie zarobi? To kto wtedy bierze kasę z biletów? A kto przy pełnych?”
    -to ty widzę nawet nie znasz zasad na jakich te Grand Prix są opłacane i kto zarabia? Chłopie, to po co zaczynasz?

    „Stek bzdur, poza ostatnim zdaniem. Tak – kasa wyrzucona w błoto! Nie mamy aż takiego dobrobytu i nie jesteśmy aż tak bogaci, by wywalać tyle pieniędzy na cyrk.”
    -dlatego nie wydajemy na cyrk, tylko na transmitowane na cały świat zawody rozgrywane przy pełnych trybunach, na czym dzięki doskonałej organizacji zarabia Stal, a miasto ma promocję. Brutalna prawda jest taka, że gorzowianie CHCĄ Grand Prix u siebie. Już samo to nie jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto, bo inwestowaniem w to, czego chcą mieszkańcy miasta.

    Nie masz argumentów i tyle.

  26. Jak to fajnie jak palant nicelus dyskutuje sam ze sobą.To stara taktyka z poprzednich forów ,które roz.łZa chwilę coś wtrąci bonk a później w3d czyli y.walcie się pedały.

  27. „Dokładnie tak! Miasto wykupuje imprezę, dochód z biletów trafia do…”
    -czyli jeśli impreza na imprezie się nie zarobi, to nie ma kasy dla Stali. To nie jest dotowanie, to jest inwestowanie.

    Wiesz co to jest dochód z biletów? Z BILETÓW, nie z imprezy! Wiesz jakie są koszty? Papier (bilet tradycyjny), koszty rozprowadzania (np. kasjerzy), prowizje dla sprzedawców. Niewielki ułamek ceny biletu. Ile „zainwestowało” w ten „biznes” miasto, ile Stal? Jakie są zwroty z tych inwestycji?

    „No tak, skoro nie trafiają do budżetu miasta.”
    -a na co wydane pieniądze wracają bezpośrednio do budżetu miasta?

    Mowa jest tu o zyskach z biletów. Jeżeli imprezę kupiło miasto – powinno, jako właściciel imprezy, wziąć pieniądze uzyskane ze sprzedaży biletów.

    „Policz zawodników żużla na świecie i wszystkie kraje, z których pochodzą.”
    -ale jaki to argument przeciw? Skoro 15 tys. kibiców z całego świata zjeżdża, skoro potężne korporacje sponsorują, skoro to sport przyciągający najwięcej kibiców w mieście…?

    Mówiliśmy tu o niszowości tej dyscypliny sportowej. Jaki to argument w postaci 15 tys kibiców na to, że sport niszowy miałby nim nie być? Twierdzisz, że żużel nie jest sportem niszowym bo przyciąga najwięcej kibiców w Gorzowie. Dawno nie widziałem tak kuriozalnego, kretyńskiego i kabaretowego argumentu.

    „Bzdura! Od Stanów przez Danię po Australię? Wskaż więc kraje na drodze Stany – Dania i Dania – Australia. Wystarczą po 3 na każdym odcinku. Kilka krajów to nie cały świat. Nawet Petru chyba już to wie.”
    -idę o stówę, że nawet ty wiesz jak głupi to argument. Jak chcesz łapać za słówka, jednocześnie ignorując to, że regularnie przyjeżdżają ludzie ze Stanów, Australii, Angli, Szwecji, Danii, Niemiec, Szwecji, Czech, Słowacji, Słowenii, to nie mamy o czym gadać.

    Jesteś stówę w plecy. Dasz jeszcze drugą, jak w Polsce napiszesz: od Gorzowa przez Rzeszów po Zieloną Górę i będziesz udawał, że Grudziądz, Toruń, Częstochowa, Rybnik, Leszno – to cała Polska.
    Wymieniłeś kilka państw i… koniec. Więcej nie będzie, a jeśli będzie to kilka. Petru wciąż zna więcej…

    „Wiesz może – ile tych pieniędzy zostawili? Relacja puszczana na cały świat? Można puścić też w kosmos, tylko co z widzami? Cały świat – patrz wyżej: Stany, Dania, Australia. Rysiek Boney M. Petru zna już chyba więcej krajów (np. Portugalia). By the way: mają żużelek i transmisję GP z Gorzowa na Maderze? A po sąsiedzku? Hiszpania, Francja, może któreś z państw afrykańskich? Nie? To może Azja, jakiś Chińczyk to ogląda? Ameryka Południowa? Brazylia? Argentyna? Nie? To może chociaż Angela Merkel wpuściła żużlowców razem z uchodźcami? Też nie? Bruksela? Król Europy Donek Bąk nie ma żużla w pobliżu?”
    -ty na haju jesteś? Poczytaj o tym jak wygląda rezerwowaniu pokoju w hotelach w Gorzowie na Grand Prix i jak graniczy to z cudem. Kasę zostawiają, każda złotówka, euro, dolar czy funt jaki tu zostawiają to już jest zarobek.

    Kilka hoteli w mieście, jedna, góra dwie doby hotelowe, maksymalny wzrost ludności w mieście w czasie GP to 10% przy założeniu, że niemal cały stadion 15 tys. to przyjezdni. Potencjał hotelowy Gorzowa jest niewielki, bo nie ma większych potrzeb. Utrzymasz hotel przez cały rok z jednodniowego cyrku? Faktycznie – jest czym się podniecać, jaki to wielki sukces…

    „Wskaż chociaż JEDEN efekt. Realny, nie wyimaginowany, jak ten „cały świat” złożony z kilku krajów.”
    -wskażę, tylko daj mi przykład efektu o jakim mówisz. Efekt, który osiągnęlibyśmy inwestując inaczej w promocję miasta.

    Przecież to Ty podniecałeś się „efektem” „zainwestowania” miliona funtów w GP. Pokaż więc, co Ciebie tak podnieciło.

    „Brednie. Przy połowie widzów klub nie zarobi? To kto wtedy bierze kasę z biletów? A kto przy pełnych?”
    -to ty widzę nawet nie znasz zasad na jakich te Grand Prix są opłacane i kto zarabia? Chłopie, to po co zaczynasz?

    Chyba nie zrozumiałeś tego, że zacytowałem wprost Twoje brednie i do nich się odniosłem. Napisałeś: „Stal zarobi wyłącznie jeśli trybuny będą pełne”.

    „Stek bzdur, poza ostatnim zdaniem. Tak – kasa wyrzucona w błoto! Nie mamy aż takiego dobrobytu i nie jesteśmy aż tak bogaci, by wywalać tyle pieniędzy na cyrk.”
    -dlatego nie wydajemy na cyrk, tylko na transmitowane na cały świat zawody rozgrywane przy pełnych trybunach, na czym dzięki doskonałej organizacji zarabia Stal, a miasto ma promocję. Brutalna prawda jest taka, że gorzowianie CHCĄ Grand Prix u siebie. Już samo to nie jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto, bo inwestowaniem w to, czego chcą mieszkańcy miasta.

    Przestań uprawiać propagandę z tym całym światem, bo zdecydowana większość świata, gdyby zobaczyła żużel na żywo po raz pierwszy w życiu ryknęłaby śmiechem i postukała się w głowę, co za pajace emocjonują się tym sportem. Gorzowianie chcą GP u siebie? Na pewno wszyscy lub chociaż większość? Pytałeś po mieście czy tylko na stadionie w czasie GP? Miasto ma promocję? Chyba tylko taką, jak szybko wywalić mnóstwo kasy na niszowy sport, którego poziom zainteresowania na świecie oscyluje na poziomie błędu statystycznego. Chyba że chodzi o wrażenie, że musimy być bardzo bogatym miastem, skoro nas stać na takie fanaberie…

  28. Chłopie, takie bzdety wypisujesz, tak się produkujesz, a nawet nie znasz WARUNKÓW UMOWY z Grand Prix. Widzę też że nie czytałeś raportu o tym jak Grand Prix wpływa na promocję miasta, a gdybyś miał nawyk zapoznawania się z tematem zanim zaczniesz uderzać w klawiaturę to byś wiedział, że taki raport dokładnie pokazywał jakie korzyści marketingowe płyną z Grand Prix.

    Żadna impreza sportowa w Gorzowie nie przyciąga choćby połowy tego co Stal i Grand Prix, a żadna nie przyciąga kibiców z całego świata oprócz Grand Prix. Tak, z całego świata. Nie z każdego kraju, ale doskonale wiesz o co chodzi, tylko udajesz głupiego, bo argumentów brak.

    Gorzowianie chcą Grand Prix, miasto chce Grand Prix, korzyści są wymierne, udokumentowane i warte swojej ceny. Żaden fanatyzm, czy to płynący z niewiedzy, z zawiści czy nudy (wybierz swój) tego nie zmieni, dopóki kibice będą zapełniać trybuny. Pogódź się z tym.

    Czemu nie protestujesz przeciw Moto Racing Show? Jaki zysk dla miasta z tego idzie, ile na tym zarabiamy? Dni Gorzowa to też „pieniądze wyrzucone w błoto”, bo ani złotówki z tego nie mamy.

    Grand Prix to i atrakcja dla Gorzowian i promocja dla miasta, a także przy sukcesie organizacyjnym także i częściowy zwrot z inwestycji. Nie traci nikt.

    Ale lepiej żeby nic się w mieście nie działo. Lepiej, żeby imprezy nie przeszkadzały w wegetowaniu i narzekaniu nudziarzy i przegrywów. A już najważniejsze, żeby cieszący się największą popularnością w mieście sport, który przyciąga najwięcej kibiców na stadion, nie miał okazji organizowania imprezy, która zapełnia stadion i promuje miasto.

    Trzeba poczekać, aż to pokolenie narzekających nudziarzy przeminie…

  29. Warunki umowy miasta z BSI.

    1. Zyski ze sprzedaży biletów pozostały w kasie Stal Gorzów w celu pokrycia nakładów na organizację mistrzostw.
    2. Wszystkie dochody, które spółka Stal Gorzów uzyskała ze sprzedaży biletów, sprzedaży praw do sponsoringu elitarnego pokrywały koszty organizacji i płatności na rzecz BSI, a zyski były przeznaczane na działalność klubu.

    Całość tutaj: http://archiwum.bip.gorzow.pl/ftp/prawo/urm/interpelacje-6k/IRM-37-1-2011.pdf

    Niezależnie od powyższych pieniędzy, klub corocznie otrzymuje z miasta dotację, jak pozostałe kluby w mieście. Oczywiście wysokość tej dotacji jest najwyższa.

    Na temat GP warto sobie też przeczytać stanowisko Komisji Rewizyjnej:
    http://archiwum.bip.gorzow.pl/ftp/prawo/urm/pkr-6k/PKR-2012-28.pdf

    Raport marketingowy o wpływie na promocję miasta zachowaj dla siebie, jeśli lubisz bajki lub propagandę. Sam ten raport to niezły marketing dla naiwnych. Możesz sobie twierdzić gołosłownie i do woli o wymiernych korzyściach i o tym, że Gorzowianie chcą GP. Jest jakaś grupa fanów żużla i to wszystko.
    Podobnie pozostań sobie z przekonaniem, że kilka krajów to cały świat. I że żużel nie jest sportem niszowym, zanikającym, bez przyszłości.

    Sensowność pchania publicznej kasy w tak ogromnej wysokości w biznes, o którym wiadomo na pewno, że padnie i to raczej prędzej niż później – pozostawiam każdemu do samodzielnej oceny.

  30. Jak najbardziej za GP w GW!
    Skoro to prestiżowa impreza, promocja, „nie powinno być przerwy” to niech odbędzie się. Stal Gorzów może i 2 turniej zorganizować tylko ZAPŁAĆCIE sami a nie innych chcecie obarczać kosztami organizacji a sami czerpać zysk tej „mega prestiżowej imprezy”.

  31. Skoro to taki super biznes dla miasta, mega promocja na całym świecie i ogromne zyski z jednej strony, a z drugiej wieloletnie, niepodważalne faworyzowanie klubu przez miasto – można i trzeba to połączyć!
    Miasto wspaniałomyślnie oddaje ten „złoty biznes” klubowi Stal Gorzów, klub zarabia krocie na GP, zarobioną tak kasę wydaje na rozwój dyscypliny i wykupuje stadion na własność, myślę, że góra za 2-3 sezony. Do tego czasu miasto kasuje za wynajem stadionu – kury znoszącej złote jaja. Po roku zbiera w ten sposób kasę na budowę hali sportowej.
    Klub Stal Gorzów zostaje na lata mistrzem Polski i świata, staje się dzięki transmisjom znany na całym globie ziemskim, a wkrótce i poza nim.
    W dalszej perspektywie klub buduje żużlową halę sportową, by złoty interes kręcił się cały rok, wszak deszcze i śniegi nie powinny hamować zarabiania kolejnych kokosów.
    Następnym krokiem jest wykupienie całego Gorzowa i finansowanie wszystkich pozostałych dyscyplin sportowych w mieście. Miasto staje się potęgą sportową rangi krajowej i światowej.

  32. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało sześć osób, w tym szefa Rady Nadzorczej Grupy Azoty, pracownika Lotosu i biznesmenów.
    Dojna zmiana PiSlamistów bierze się za swoich, i jak 40 mln zł mają się do zegarka za 10 tys. i ośmiorniczek po 70zł
    500+ zamgliło oczy wyborcom
    to co się teraz dzieje to TKM+++++++ do kwadratu

  33. Jak STAL zapłaci za organizację to nawet niech wszystkie rundy odbywają się w Gorzowie!!! Na tych warunkach co teraz?Ok. To ja też chcę!! Niech miasto zapłaci za koncert Depeche Mode w Gorzowie, a zysk z biletów wezmę JA!!!! Obiecuję , że stadion będzie pękał w szwach!!! Promocja będzie Tysiąc razy większa niż żużel, a ludzie przyjadą z całego świata na koncert,m a nie tylko z Przytocznej czy Karnina!!! Hotele , knajpy-wszyscy zarobią!! Oczywiście najwięcej JA!!!

Dodaj komentarz