Skarpa sprzedana, mieszkańcy oburzeni

13:14

14 listopada 2017

Elżbieta Kobelak

Dziennikarka Radia Gorzów 95,6 FM. E-mail: e.kobelak@radiogorzow.fm. Tel. 95 725 82 61.

– Zabrano nam teren zielony i uniemożliwiono dojście do kościoła – alarmują mieszkańcy wieżowców przy ulicy Matejki. Chodzi o sprzedany przez miasto teren pobliskiej skarpy.

Od lat funkcjonowały tam dwie ścieżki prowadzące między innymi do kościoła przy ulicy Żeromskiego. Dla wielu mieszkańców pobliskich wieżowców, sprzedanie tego terenu było złą decyzją

Teren skarpy od lat przeznaczony był właśnie pod budownictwo wielomieszkaniowe – mówi wiceprezydent miasta Jacek Szymankiewicz

Wiceprezydent dodaje, że mieszkańcy nie stracą miejsca do rekreacji:

Z informacji, które posiada wiceprezydent Szymankiewicz wynika, że po zakończeniu budowy mieszkańcy mają mieć możliwość korzystania z nowo wybudowanego przejścia pomiędzy budynkami.

14 myśli na temat “Skarpa sprzedana, mieszkańcy oburzeni”

  1. Ludzie chcą mieszkać w mieście, ale gdy już w nim zamieszkają, nagle zmieniają im się oczekiwania i chcą, by wokoł ich mieszkań były łąki i pastwiska z malowniczo wijącą się wokół psich kup ścieżką do kościoła.

    I – broń boże – żadnej nowej, miejskiej zabudowy. Niech deweloperzy budują sobie na wsi.

  2. stary geriatryczny odłam gorzowskiego społeczeństwa znów narzeka..bo do kościoła będzie 300m dalej! a do lidla netto i biedry nieopodal to maja sile latać jeszcze przed otwarciem sklepu jak cukier albo kurtki na rower w promocji , dziady kalwaryjskie

  3. „Zabrano nam teren zielony i uniemożliwiono dojście do kościoła”
    Niesamowite – trzeba będzie nowa ścieżkę sobie wydeptać

    „Dla wielu mieszkańców pobliskich wieżowców, sprzedanie tego terenu było złą decyzją”
    Wybudowanie wysokich bloków przy Matejki było zła decyzją.

  4. Motyla noga czy któryś z was piszących wyżej tam mieszka?
    znam okolicę od dzieciaka i to jest kiepski pomysł.. Jedyny większy trawnik w okolicy. ludzie tam spacerowali z psami i było trochę zieleni i światła. Co do chodników to mają rację dla wielu wielu osób przejscie przez polanę to był skrót do domu(nie tylko do kościoła).Mieszkam tam od niemal 40 lat i wy wyżej nie pitolcie farmazonów bo w du**e byliście i gó**o widzieliście.
    Według waszej ideologi to kurde najlepiej wszędzie postawić bloki, trawę zalać betonem i będzie tak miejsko i nowocześnie…..

  5. @ eldoopa

    Przecież stamtąd 500 metrow jest do Parku Słowiańskiego. Trzeba było się pieklić i protestować gdy Wójcicki ogłosił, że będzie ten park rżnąć pod halę i betonowe morze parkingów…

    Ale, nie. Drzewa nas nie obchodzą. Ważne jest tylko jedno: by pieski miały gdzie się wysr.ć.

  6. Wszystko zgodnie z prawem, to w czym problem. Temat zastępczy. Pozdrawiam

  7. Takie są uroki miasta. Trzeba się z tym pogodzić czy to się komuś podoba, czy nie.

  8. A co z tą bałaganiarską „działką’ na Jancarza/Sikorskiego? To taka wizytówka pewnych ludzi?Bałagan syf i „nieużytki”?

  9. Byłoby niegospodarnością tak cenny i uzbrojony teren w mieście pozostawić jako nieużytek. Bardzo dobrze, że działka jest przeznaczona na mieszkania dla młodych ludzi, a nie na ławeczki dla emerytów. Bardzo dobrze, że miastu udało się ją sprzedać. Oby tylko te pieniądze nie wylądowały w Zielonej Górze, tak jak wylądowały pieniądze za poprzednio sprzedaną przez miasto działkę.

  10. @bankowy – to działka Dom Budnexu. Projekt ma już wszelkie pozwolenia

  11. Niedługo szpilki nie włożysz zatereny poligonowe się wezmą

  12. Zabrano nam teren zielony i uniemożliwiono dojście do kościoła – alarmują mieszkańcy. Łolaboga i co tera? Przyjdzie walić z buta chyba ze 300 metry. Może ksiunc przyjdzie z pomocom i kluntfe rzuci, toż to katastrofa przecie. Człowiek wyjdzie ze wsi, ale wieć z człowieka nigdy. Hehehehehe.

  13. Przy tak dużym osiedlu taki teren powinien zostać przeznaczony pod rekreację – park z ławkami, duży plac zabaw, wybieg dla psów, może fontanna. A tak powielamy błędy zabetonowanej coraz bardziej Zielonej Góry. :(

Dodaj komentarz