Tegoroczna zima nie jest łaskawa dla gorzowskich dróg. Deszcze, mrozy, śnieg, roztopy i znów mrozy. Wszystko to spowodowało, że na wielu ulicach popękał asfalt i pojawiły się dziury. Kierowcy zgłaszają je miedzy innymi na Andrzejewskiego czy Walczaka. – Z uzupełnianiem ubytków nie czekamy do wiosny – mówi dyrektor Wydziału Dróg Zdzisław Plis:
W dużo gorszej sytuacji są mieszkańcy korzystający z dróg gruntowych
Jeśli wjedziemy w dziurę i uszkodzimy oponę, felgę lub elementy podwozia, warto pamiętać, że miasto jest ubezpieczone od takich zdarzeń.
Dodajmy, że w tym roku na naprawy dróg miasto ma zapisane ok. 1,4 mln.
