Niskie temperatury sprzyjają awariom sieci wodociągowej. Wczoraj doszło do takiej na gorzowskim osiedlu Górczyn. Udało się ją szybko usunąć i woda wróciła do mieszkańców w krótkim czasie. Jak mówi Tomasz Surdacki, dyrektor ds. technicznych PWiK, średnio w miesiącu wodociągi mają kilkanaście awarii. W styczniu było ich około 20. Czyli ponad dwa razy więcej. Tomasz Surdacki dodaje, że średni wiek instalacji PWiK to ponad 30 lat.Wodociągi korzystają z miejskich inwestycji drogowych i przy tej okazji sukcesywnie wymieniają swoje instalacje. Tak było np. na Kosynierów Gdyńskich czy Chrobrego, czy Walczaka.
PWiK planuje teraz wymieniać przewody, które są teraz najbardziej awaryjne- to m.in. zasilanie os. Piaski, czy rejonu al. Konstytucji 3 Maja. Tu trwa już projektowanie. Modernizowana ma być także główna magistrala zasilająca miasto biegnąca z Siedlic do Gorzowa. To bardzo duża inwestycja. Stąd będzie rozłożona na etapy.
Przy okazji PWiK przypomina dlaczego naprawa sieci musi potrwać. I wymienia etapy, które się na nią składają. To: lokalizacja uszkodzenia,zabezpieczenie terenu, wykop i uzyskanie dostępu do rury, właściwa naprawa. A potem jeszcze płukanie i dezynfekcja sieci, kontrola i dopiero przywrócenie dostaw.
