Starsi wspominają, młodzi widzą potencjał

foto:E.Kobelak RG

foto:E.Kobelak RG

Zgliszcza, bunkier, ruina – to tylko niektóre z określeń Gorzowian na Schody Donikąd. Punkt w sercu miasta, który przed laty był wizytówką Gorzowa. Ponad 20 lat temu schody zostały zamknięte. Od tego czasu są żelaznym motywem każdej kampanii wyborczej w mieście. 

W minionym roku pojawiła się nadzieja, że kultowe dla wielu Gorzowian miejsce zostanie wyremontowane. Miasto po miesiącach przygotowań złożyło wniosek do konkursu ogłoszonego przez urząd marszałkowski. Wczoraj okazało się jednak, że gorzowski projekt jest pierwszy pod kreską, a więc dofinansowania nie będzie. 

Marszałek obiecał jednak, że jeszcze w tym półroczu Gorzów otrzyma 10 milionów z konkursowej rezerwy, a w przyszłym półroczu, kolejnych dziesięć ze środków unijnych o jakie będzie starał się urząd marszałkowski.

Wiele historii mieszkańców Gorzowa związanych jest właśnie z tym miejscem:

Podczas gdy starsi głównie wspominają, młodzi widzą w tej inwestycji potencjach. Bo – jak mówią – to mogłoby być miejsce, które tworzyło by także ich wspomnienia:

Dodajmy, że Gorzów starał się o 25 milionów dofinansowania do tej inwestycji. 

Do tematu będziemy wracać. 

 

Exit mobile version