200 tysięcy złotych straciły dwie osoby, które chciały inwestować w akcje różnych spółek, ale trafiły na oszustów.
Znaleziona w internecie oferta miała pomóc w zarobku. Do pokrzywdzonych szybko zadzwonił „konsultant”, pomógł założyć konto. A pierwsza niewielka wpłata dokonana przez oszukanych zaowocowała szybkim zyskiem sięgającym nawet kilkudziesięciu procent. To zachęca do dalszych wpłat. W rzeczywistości żadnych zysków nie ma, bo pieniądze nie są na giełdzie, ale w kieszeni oszustów. Następują kolejne przelewy wykonywana przez ofiary, kredyty na wielkie kwoty i brak możliwości wypłaty zysku-tak proceder opisuje policja. W tym roku gorzowscy policjanci odnotowali już przypadki oszustw inwestycyjnych na kwotę ponad miliona złotych.
