Miejski Inżynier Ruchu o dyskusji wokół śluzy: Typowo gorzowskie

Fot. archiwum RG

Fot. archiwum RG

Typowo gorzowskie- tak burzę wokół śluzy rowerowej na ul. Dąbrowskiego komentuje Miejski Inżynier Ruchu Rafał Krajczyński.Cała dyskusja toczyła się w internecie, bo tam najłatwiej. Do urzędu w tej sprawie nie zgłosił się nikt- dodaje Krajczyński. Dyskusję na internetowych forach w tej sprawie nazywa „typowo gorzowską” i przypomina, że podobnie było gdy miejskie służby włączyły po przerwie światła na rondzie Santockim. 

Rafał Krajczyński tłumaczy, że rozwiązanie, które wprowadzono w tym miejscu zaprojektowane zostało już w 2017 roku, po budowie pierwszego etapu ścieżki pieszo-rowerowej wzdłuż Kłodawki. W projektowaniu uczestniczyli przedstawiciele stowarzyszenia Rowerowy Gorzów oraz oficer rowerowy miasta. Zdaniem Rafała Krajczyńskiego, problem ze śluzą może wynikać z tego, że jej wykonawca pracował etapami, stąd można było odnieść wrażenie, że to miejsce powstało bez planu i kilka razy je poprawiano. 

Miejski Inżynier Ruchu dodaje,  że rozwiązanie, które zastosowano na Dąbrowskiego,  jest rekomendowane przez ministerstwo i jest powszechne w polskich miastach. 

Exit mobile version