Jack Holder po wypadku nie może otworzyć dłoni

Jack Holder wciąż zmaga się ze skutkami wypadku, którego konsekwencje są znacznie poważniejsze, niż początkowo sądzono. 

Jack Holder podczas Grand Prix we Wrocławiu zderzył się z Jasonem Doylem. Rehabilitacja zawodnika Gezet Stali Gorzów trwa już blisko dwa miesiące i coraz więcej wskazuje na to, że ten sezon 2026 ma już zakończony. W poniedziałek zawodnik w brytyjskiej telewizji zdecydował się opowiedzieć o swoim stanie zdrowia. O wywiadzie poinformował serwis Sportowe Fakty Wirtualnej Polski.

Żużlowiec Stali poinformował, że złamania goją się prawidłowo. Jego stopa, plecy i ręka zostały zespolone za pomocą metalowych elementów i pod tym względem sytuacja jest dobra. Problemem są poważne zaburzenia neurologiczne. Zawodnik nie może obecnie swobodnie poruszać dłonią.

Zawodnik nie ukrywa, że jest to dla niego bardzo trudny i stresujący czas. Jak tłumaczył, musi poczekać 12 tygodni na kontrolę u chirurga, podczas której oceniony zostanie stan nerwów. Holder podejrzewa, że mógł uszkodzić nerw promieniowy biegnący od szyi do ręki. Przez to wciąż nie może ruszać dłonią.

Exit mobile version