Remisem zakończyły się gorzowskie trzecioligowe piłkarskie derby. Na stadionie przy ul. Olimpijskiej grający jako gospodarze piłkarze Stilonu zremisowali z Wartą 1:1. Wynik meczu został ustalony w pierwszej połowie.
W pierwszej połowie gra toczyła się przy przewadze Warty, która w w 24 minucie po strzale Filipa Tuliszki wyszła na prowadzenie. Radość bordowo-granatowych trwała jednak krótko bo już 5 minut później wyrównał Antoni Bezdel. Kilka minut później nad stadionem przeszło prawdziwe oberwanie chmury, które trwało kilka minut, co mocno utrudniało grę piłkarzom obu zespołów.
W drugiej połowie zespołem dominującym był jako gospodarz Stilon. W 48 minucie Konrad Przybylski strzelił tuż nad bramką Warty, a w 59 minucie sam na sam z bramkarzem Warty znalazł się Mateusz Walczak, ale posłał piłkę obok słupka. W 78 minucie Wojciech Szpaler z najwyższym trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką po tym jak Mikołaj Warzywniak niefortunnie skierował piłkę w stronę własnej bramki. Pod koniec meczu, po jednym z ataków Warty Konrad Piech posłał piłkę tuż obok słupka bramki Stilonu. Po chwili akcja przeniosła się na drugą stronę boiska, gdzie bramkarz Warty z najwyższym trudem wybronił strzał z rzutu wolnego w wykonaniu Marcel Misztala.
Przedstawiciele Warty cieszyli się z wywalczonego punktu.
Zabrakło nam odrobiny szczęścia i skuteczności, mówili stilonowcy:
