Stal Gorzów po derbach: Teraz potrzebujemy jedności

Fot. KMA

Fot. KMA

Władze Stali Gorzów przyznają, że przegrany derbowy dwumecz z Falubazem przyniósł rozczarowanie, ale podkreślają w przygotowanym oświadczeniu, że sezon jeszcze się nie skończył.

Teraz najważniejszym celem jest walka o utrzymanie w PGE Ekstralidze. Klub zapowiada analizę błędów i trudne decyzje, ale nie zamierza urządzać publicznego sądu nad zawodnikami, sztabem czy poszczególnymi osobami. Jak podkreśla dyrektor zarządzająca Magdalena Ciszek-Kozłowska, wygrywa i przegrywa cała drużyna, a na oceny przyjdzie czas po zakończeniu sezonu. Teraz najważniejsze są jedność i koncentracja.

Stal zapewnia również, że ma plan na poprawę sytuacji finansowej i zakłada uregulowanie zobowiązań do końca października, tak by spełnić wymogi licencyjne na kolejny sezon. Klub apeluje do kibiców o wsparcie i zapowiada walkę do końca.

 

Całość oświadczenia Stali Gorzów:

Drodzy kibice, sympatycy Stali, Partnerzy, Przyjaciele klubu,

ostatnie dni przyniosły w naszym klubie bardzo dużo emocji. Również wśród Was. Doskonale rozumiemy rozczarowanie po derbowym dwumeczu i wiemy, że wielu z Was oczekiwało innego wyniku. My też chcielibyśmy być dziś w zupełnie innym miejscu.

Nie będziemy udawać, że ostatnie dni były łatwe, bo nie były. Przegraliśmy dwumecz z Falubazem. W rewanżu wygrana była po naszej stronie, ale ta wygrana nie wystarczyła na odrobienie straty z pierwszego spotkania. Zabrakło tak niewiele…. Zawodnicy w obu meczach dali z siebie wszystko. To nie znaczy, że wszystko zrobili idealnie. Ale nikt nie wyjechał na tor, żeby przegrać.

Jedno jest pewne- sezon dla Stali Gorzów jeszcze się nie skończył!

Przed nami walka o utrzymanie w PGE Ekstralidze. To dziś nasz cel numer 1. Nie szukamy prostych tłumaczeń. Nie będziemy udawać, że wszystko jest w porządku. Pojawiły się błędy. Jest przed nami dużo pracy. Są decyzje, które trzeba będzie podjąć.

Nie będziemy jednak urządzać publicznego sądu nad zawodnikami, sztabem szkoleniowym czy poszczególnymi osobami. Przegrywa i wygrywa cała drużyna. Na oceny przyjdzie czas po sezonie, kiedy bez emocji będzie można spojrzeć i przeanalizować cały sezon. Dziś potrzebujemy jedności i koncentracji.

Nie będziemy też udawać, że nie widzimy tego, co dzieje się w internecie. Kibic ma prawo być zły i rozczarowany. Kibic ma prawo zadawać trudne pytania. Ale hejtowi mówimy stanowcze „nie”!

Dodatkowe mecze oznaczają dodatkowe koszty. Cztery kolejne spotkania to duży wydatek. O finansach Stali Gorzów mówi się w ostatnich tygodniach bardzo dużo. Nie chcemy nic ukrywać. Mamy plan działania. Zakładamy uregulowanie wszystkich zobowiązań do końca października i jesteśmy spokojni, że spełnimy wymogi licencyjne na następny sezon. Rozmawiamy z naszymi  partnerami i potencjalnymi sponsorami, bo stabilność finansowa jest dla nas równie ważna jak wyniki sportowe.

Jest też temat,  o którym już teraz mówi głośno cała żużlowa Polska – młodzież. Ten sezon od początku miał być sezonem młodych zawodników. Oskar Chatłas, Oskar Paluch, Adam Bednar, Igor Kordun to młodzi zawodnicy, mający po szesnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia lat, na których spoczęła w tym sezonie odpowiedzialność, której nie można nauczyć się podczas treningów. To młodzież, która dopiero zdobywa doświadczenie i buduje swoją tożsamość w Ekstralidze. My już dziś jesteśmy z nich dumni i chcemy dawać szanse kolejnym młodym, zdolnym zawodnikom.

Bo cały czas mówi się o budowaniu przyszłości polskiego żużla w oparciu o młodych, ale…jak to zrobić, kiedy w  sezonie 2027 wprowadzone rozwiązania bardzo ograniczą klubom żużlowym, w tym Stali, możliwość wykorzystania zawodników, w których przez lata inwestowały.

Nie będziemy obiecywać kibicom, że wszystko będzie łatwe. Z pewnością nie będzie. Będą kolejne mecze, kolejne decyzje, kolejne trudne rozmowy. Będą emocje i momenty, w których trzeba zacisnąć zęby i dalej robić swoje.  Nie będziemy obiecywać, że każdy kolejny mecz wygramy. Możemy natomiast  obiecać, że Stal zawsze będzie walczyć do końca.

23 września na Jancarzu odbędzie się finał Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. To też jest Stal. Nasza przyszłość. Młodzi zawodnicy zasługują na to, żeby pokazać im, że Gorzów jest z nimi.

Wcześniej czeka nas jednak walka o utrzymanie. Nie uciekamy od odpowiedzialności. Nie chowamy głowy w piasek. Problemy są. Mówimy o nich. Ale również głośno mówimy, że Stal  nadal walczy. I właśnie dlatego teraz potrzebujemy tych, którzy od zawsze byli największą siłą Stali – ludzi, którzy nawet wtedy kiedy jest trudno zostają ze Stalą. Do końca.

 

Magdalena Ciszek-Kozłowska

dyrektor zarządzający Stal Gorzów Wielkopolski S.A.

Exit mobile version