Szkoły w Gorzowie są otwarte, ale wielu rodziców zdecydowało się nie puścić dzieci na zajęcia. Służby apelują o zachowanie spokoju.
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami o możliwych kolejnych atakach w polskich szkołach część rodziców zdecydowała się nie posyłać dziś dzieci na zajęcia. W pobliżu gorzowskich placówek pojawiły się również patrole policyjne. Niektóre szkoły są dzisiaj zamknięte, w Gorzowie jest to Akademickie Liceum Mistrzostwa Sportowego, ale większość z nich działa normalnie – mówi Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy z gorzowskiego magistratu.
Mimo tego wielu uczniów zostało dzisiaj w domach – w niektórych palcówkach pojawiło się nawet połowę mniej dzieci niż zazwyczaj, a część placówek wprowadziło dodatkowe środki bezpieczeństwa, takie jak np. rejestry wejść i wyjść.
Nie wszyscy rodzice mają jednak możliwość pozostawienia dzieci w domach, Inni uważają także, że nie ma takiej potrzeby.
Wczorajszy tragiczny atak w szkole w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem, w którym zginęła pracownica placówki, sprawił, że informacje o możliwych kolejnych atakach wywołują szczególny niepokój. Policja sprawdza doniesienia o tak zwanym „krwawym piątku” i apeluje, by nie rozpowszechniać niesprawdzonych informacji. Na razie służby nie potwierdzają, by zapowiadana seria ataków miała rzeczywiście nastąpić.
