Trzecioligowe derby Ziemi Lubuskiej wygrał 3-1 Stilon Gorzów, a duży wpływ na przebieg meczu miała sytuacja z 16 minuty – wtedy za rękę w polu karny czerwoną kartkę zobaczył Mykyta Łoboda z Lechii i Stilon miał ułatwione zadanie.
Wprawdzie Łukasz Kopeć nie strzelił karnego, ale potem koncert dał supersnajper Stilonu Emil Drozdowicz, który strzelił trzy gole dla swojego zespołu:
Trener Lechii Andrzej Sawicki denerwował się po meczu na proste błędy swojego zespołu w obronie – nazwał je kryminałem:
Oczywiście w zupełnie innym nastroju był trener zwycięzców z Gorzowa, który chwalił swój zespół, a Drozdowicza wychwalał:
Oddajmy jeszcze głos jednemu z najbardziej doświadczonych piłkarzy Lechii:
Wynik meczu nie zmienił sytuacji Lechii w tabeli – nadal jest piąta. Stilon jest nadal 11, ale odskoczył na 9 punktów od strefy spadkowej.
Mecz w ogóle był prawdziwym świętem futbolu – obejrzało go około tysiąca kibiców przy pięknej pogodzie. Na trybunach było też sporo ludzi piłki z różnych klubów całego województwa, a po spotkaniu mnóstwo rozmówi o meczu przy piwie i kiełbaskach. Oby więcej takich wydarzeń w regionie!