Pani Lucyna zaraża uśmiechem. To kolejna osoba, która pracowała w Stilonie – mąż też tam pracował. Nasza rozmówczyni robiła włóczkę na dywany – gorzowskie nie perskie. Praca była ciężka ale jak mówi Pani Lucyna fajnie było w Stilonie. Urodziła się w Kębłowie koło Wolsztyna. Uwielbia Gorzów w całości – tu jest spokój, mnóstwo zieleni – jest gdzie pójść. Po Stilonie Pani Lucyna była kierowcą – rozwoziła leki do aptek. W wolnym czasie na emeryturze chodzi chętnie na basen i ćwiczy aerobik. No to uśmiechnijmy się do Pani Lucyny, bo ona robi to cały czas:
Gorzowska ławeczka 26.09.2025
- Piotr Wiśniewski

Fot. RG
- Categories: Gorzowska ławeczka
Powiązane treści
"Dość gadania, czas działać". Politycy o Schodach Donikąd
Marcin Sasim
21 lutego 2026
Ostatni sparing Warty na plus
Filip Górecki
21 lutego 2026
Tężnie i hamaki. Bulwar jako zielone centrum miejskiej aktywności
Magdalena Pawłowska
21 lutego 2026
Pobiegną, by pomagać. Charytatywny Bieg dla Mariusza
Magdalena Pawłowska
21 lutego 2026
Rower Daniela #299
Daniel Rutkowski
21 lutego 2026
Będzie kolejny numer LandsbergOnu
Magdalena Pawłowska
21 lutego 2026
Kończymy tydzień
Daniel Rutkowski
21 lutego 2026
Jak zapobiegać dużym awariom? Dywersyfikacja i jakość rur
Marcin Sasim
21 lutego 2026