Pani Lucyna zaraża uśmiechem. To kolejna osoba, która pracowała w Stilonie – mąż też tam pracował. Nasza rozmówczyni robiła włóczkę na dywany – gorzowskie nie perskie. Praca była ciężka ale jak mówi Pani Lucyna fajnie było w Stilonie. Urodziła się w Kębłowie koło Wolsztyna. Uwielbia Gorzów w całości – tu jest spokój, mnóstwo zieleni – jest gdzie pójść. Po Stilonie Pani Lucyna była kierowcą – rozwoziła leki do aptek. W wolnym czasie na emeryturze chodzi chętnie na basen i ćwiczy aerobik. No to uśmiechnijmy się do Pani Lucyny, bo ona robi to cały czas:
Gorzowska ławeczka 26.09.2025
- Piotr Wiśniewski

Fot. RG
- Categories: Gorzowska ławeczka
Powiązane treści
Omyłkowy alert. RCB potwierdza, że to błąd
Kamil Hypki
5 października 2026
Ostatnia Prosta: żużel, piłka wodna, piłka nożna
Filip Górecki
5 października 2026
O, Kuchnia! #35
Tomasz Krawczyk
5 października 2026
Gorzowscy kierowcy o cenach paliw. Czekają na tańsze tankowanie?
Magdalena Pawłowska
5 października 2026
Jak wybrać zawód i nie ulec presji? Rozmawiali o tym młodzi gorzowianie
Magdalena Pawłowska
5 października 2026
Wiktor Głazunow zakończył sezon w Chinach na...desce
Filip Górecki
5 października 2026
Walka z bazgrołami trwa
Iwona Krawczyk
5 października 2026
Gorzovia zrobiła weekendowy komplet
Filip Górecki
5 października 2026