Donald Trump powiedział, że Stany Zjednoczone będą „zarządzać wszystkim” w Wenezueli. Prezydent USA ostrzegł, że jeśli obecne władze tego kraju nie będą zachowywać się właściwie może dokonać kolejnego ataku, a tymczasowa prezydent tego kraju skończy gorzej niż Maduro.
Podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One Donald Trump nie przedstawił dokładnego planu dla Wenezueli. Powtórzył jednak, że Stany Zjednoczone będą tam rządzić. „Będziemy rządzić i naprawimy ten kraj. Wybory zorganizujemy w odpowiednim czasie” – powiedział.
Zapytany czego oczekuje od obecnych władz Wenezueli, Trump odpowiedział, że pełnego dostępu. „Potrzebujemy pełnego dostępu do ropy naftowej i innych rzeczy, abyśmy mogli odbudować ten kraj” – mówił.
]Trump powiedział też, że rozmowy z tymczasową prezydent Wenezueli Delcy Rodríguez idą dobrze. Zagroził jednak, że poniesie ona konsekwencje, jeśli nie podporządkuje się jego woli. „Tylko mówię, że poniesie konsekwencje gorsze niż Maduro, bo on poddał się od razu” – mówił prezydent USA.
Trump wyraził także przekonanie, że Kuba wkrótce upadnie. Powtórzył też, że USA potrzebują Grenlandii ze względów bezpieczeństwa narodowego.
Chiny: nikt nie będzie światowym sędzią
Szef chińskiej dyplomacji Wang Yi podkreślił, że Chiny nie zgadzają się aby jakikolwiek kraj pełnił rolę „światowego policjanta” i „światowego sędziego”. Chiny apelują o natychmiastowe uwolnienie Maduro oraz jego małżonki.
Zatrzymanie polityka Wang Yi określił mianem „dużego ciosu” dla Chin. Tuż przed operacją ujęcia Maduro gościł on chińską delegację na czele ze specjalnym wysłannikiem Chin do spraw Ameryki Łacińskiej, Qiu Xiaoqi.
Chiny w ostatnich latach umacniały relacje gospodarcze i polityczne z Caracas. Dwa tygodnie temu chińskie media ujawniły plany ćwiczeń wojskowych, których scenariusz zakładał działania na Karaibach









RADIO ZACHÓD



