23 załogi wystartowały w w 13. już edycji motoryzacyjno-turystycznej imprezy pod nazwą „Ewa za kołkiem”. Uczestnicy mieli do pokonania prawie 60 kilometrową trasę, a na niej różnego rodzaju konkurencje. Było m.in. prowadzenie tira czy malucha, szukanie pomników, a także użycie podnośnika do samochodu – mówi Krystian Sudak z Automobilklubu gorzowskiego, organizator imprezy.
Wystartować mogły minimum dwuosobowe ekipy, w których jedna osoba, głównie kobieta, pełniła funkcję kierowca, a kolejna była nawigatorem. „Zabawa była świetna” mówili uczestnicy.
Jak zapowiadają organizatorzy: wydarzenie będzie zorganizowane również w przyszłym roku. Najpierw jednak listopadowa edycja Pogoni za Lisem.
