Żużlowcy Stelmetu Falubazu Zielona Góra byli w poniedziałek zdecydowanie słabsi na własnym torze od Gezet Stali Gorzów w przedsezonowym sparingu. Zielonogórzanie przegrali go aż 37:52.
Trener Falubazu nie gryzł się w język i zauważył, że jego drużynie coś nie pasuje na domowym torze:
Trzy spośród swoich czterech biegów wygrał Andrzej Lebiediew z Falubazu:
Zadowolony ze swojego występu był także inny obcokrajowiec zielonogórskiej drużyny, Leon Madsen:
TŁUMACZENIE MADSENA: To test mecz, nie wszyscy jechali wszystkie biegi, każdy coś próbował. Ja się cieszę, bo zrobiliśmy sporo zmian po poprzednich spotkaniach i myślę, że znaleźliśmy właściwe ustawienie pod kątem ligi. W ostatnim biegu próbowałem innego motocykla, nie chodził zbyt dobrze, ale musimy próbować, bo po to są sparingi. Czuję się w miarę pewnie, że jak tylko zaczniemy ligę. Tor był inny niż w piątek i myślę, że spasowaliśmy się z tym dobrze i to jest to czego oczekujemy. Dzisiaj myślę, że dobrze startowałem, wygrałem z Jackiem Holderem. Okej koledzy nie, ale nie wiem, co oni robią. Każdy coś próbuje i myślę, że każdy jest zadowolony z kierunku, w którym idziemy. Miałem dobre straty i prędkość do 30 metra, wiec jestem całkiem pewny że znaleźliśmy dobre ustawienie sprzetu. Wiemy co robimy, wiemy też, że skoro drugi motocykl nie zafunkcjonował to musimy wrócić do pierwszego.
Dominik Kubera, który zdobył dzisiaj zaledwie 7 punktów tłumaczył, że miał problem ze zgraniem sprzętu:
Zaskoczony rozmiarami zwycięstwa w Zielonej Górze był szkoleniowiec gorzowian:
Nie wszystkimi wnioskami chciał się dzielić po tym sparingu z dziennikarzami Paweł Przedpełski ze Stali:









RADIO ZACHÓD



