W.Pięta: Likwidacja bike parków nic nie da. Będą następne

Fot. google.com

Fot. google.com

Nielegalny bike park na Wieprzycach i cztery inne dzikie tory rowerowe w mieście będą zlikwidowane- zdecydował urząd miasta, który wybrał już wykonawcę rozbiórek. Miłośnicy ekstremalnej jazdy jednak nie odpuszczą. 

Decyzja o likwidacji jest pokłosiem tragicznego wypadku i śmierci 17-latka, do czego doszło w zeszłym roku na terenie zbudowanego samodzielnie przez mieszkańców bike parku przy ulicy Dąbroszyńskiej. Do rozbiórki wytypowano łącznie pięć takich torów- dwa w Parku Słowiańskim, trasę w Parku Czechówek oraz tor na terenie Gorzowskich Muraw od strony ulicy Dobrej. Miasto tłumaczy to głównie troską o bezpieczeństwo mieszkańców i ochronę przyrody.

-To niczego nie zmieni- mówił dziś w Radiu Gorzów Wojciech Pięta, społecznik i pomysłodawca wielu rowerowych inicjatyw. Jego zdaniem będą powstawały nowe takie miejsca:

Miasto, z budżetu obywatelskiego, czyli na wniosek samych mieszkańców, zbudowało legalny dirt park w Parku Zacisze. Dlaczego młodzi miłośnicy ekstremalnej jazdy na rowerach nie wybierają tego miejsca?

Miejscy urzędnicy zachęcają młodych ludzi, którym brakuje takiego miejsca, do składania projektów. Miasto cały czas też tłumaczy też, że takie zadania można też realizować w ramach budżetu obywatelskiego. Wojciech Pięta jest jednak rozgoryczony taką postawą, bo- jego zdaniem- urzędnicy ignorują potrzeby młodych ludzi mieszkających w Gorzowie. 

Exit mobile version