Uciekli z zamkniętej psychiatrii. Jak?

Zdj. Archiwum RG

Gorzowscy policjanci szukają zbiega z zamkniętego oddziału psychiatrii szpitala przy Walczaka. Wczoraj wieczorem czterech znajdujących się na oddziale mężczyzn przepiłowało kłódkę w okiennej kracie. Jeden z nich podczas skoku złamał nogę i został zatrzymany jeszcze na terenie szpitala. Drugi wpadł na jednej z gorzowskich stacji paliw. Trzeci dziś po godz. 15 w Poznaniu. Policja szuka ostatniego uciekiniera.

 

Policja pojawiła się  wczoraj na miejscu po ok. 40 minutach od zdarzenia.  -Mężczyźni wykorzystali do przepiłowania kłódki wcześniej przygotowane narzędzia – mówi nadkom. Marcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji.

Z czterech uciekinierów, trzech nie miało konfliktu z prawem. Czwarty jest podejrzany o liczne oszustwa matrymonialne

Jak to się stało, że udało się im uciec i skąd mieli narzędzia do przepiłowania kłódki? Marcin Maludy tłumaczy, że mężczyźni nie byli nadzorowani przez policję, a przez pracowników szpitala. 

Skąd pacjenci oddziału zamkniętego mieli przedmiot, dzięki któremu przepiłowali kłódkę? Rzeczniczka szpitala Agnieszka Wiśniewska tłumaczy, że pacjenci, oddział i jego zabezpieczenia, jak co dzień, byli sprawdzani ok. godz. 19.

W szpitalu jest monitoring. Czy coś zarejestrował- tego rzeczniczka lecznicy nie mówi. Dodaje, że w sprawie prowadzone jest też wewnętrzne postępowanie wyjaśniające.

 

Exit mobile version