Co najmniej 201 osób zginęło dotąd w Iranie od początku amerykańsko-izraelskich nalotów. Według irańskich źródeł, rannych zostało 747 osób. Wśród ofiar są najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei, wojskowi i cywile. Teheran podkreśla, że to dane wstępne.
Iran potwierdził śmierć ajatollaha Alego Chameneiego. Według irańskich mediów zginął, gdy w pierwszej fali uderzeń pociski trafiły w zajmowany przez niego kompleks w centrum Teheranu. Władze ogłosiły 40 dni żałoby i tydzień ogólnokrajowej przerwy w pracy.
Państwowa agencja IRNA podała też, że w nalotach zginęli dowódca Korpusu Strażników Rewolucji, generał Mohammad Pakpour, oraz doradca do spraw bezpieczeństwa Ali Szamchani.
Do najtragiczniejszych wydarzeń doszło w Minab na południu kraju. Irańskie źródła mówią o 148 zabitych i 95 rannych uczennicach po uderzeniu w szkołę podstawową dla dziewcząt. Akcje ratunkowe trwają, a służby zaznaczają, że bilans może się zmieniać.
Naloty USA i Izraela objęły wiele regionów kraju i stolicę. Niezależna weryfikacja części informacji o ofiarach cywilnych jest ograniczona ze względu na utrudniony dostęp zagranicznych mediów do miejsc ataków.









RADIO ZACHÓD



