Gorzowianie utknęli w Dubaju. Mają problemy z ewakuacją i kontaktem z ambasadą.
Zaognia się sytuacja na Bliskim Wschodzie po tym jak w sobotę rozpoczął się amerykańsko-izraelski atak na Iran, co wywołało natychmiastowy odwet Iranu. W konflikt wciągnięte zostały również Zjednoczone Emiraty Arabskie, wskutek czego Dubaj zawiesił loty i wiele osób utknęło w hotelach i na lotniskach. Wśród nich są również gorzowianie. „Sytuacja jest naprawdę trudna” mówi Agnieszka Szydlo-Kowalińska, nauczycielka z Gorzowa.
Jak podkreśla, problemem jest też kontakt z ambasadą i ministerstwem spraw zagranicznych, skąd spływają sprzeczne informacje.
Na terenie Półwyspu Arabskiego znajdują się liczne amerykańskie bazy lotnicze i logistyczne. Obecnie, w związku z konfliktem, swoją przestrzeń powietrzną zamknęły też m.in. Kuwejt, Katar czy Bahrajn.









RADIO ZACHÓD



