Żużlowcy Gezet Stali Gorzów po raz kolejny zebrali pochwały za postawę w meczu PGE Ekstraligi. Niestety, za to punktów w tabeli nie przybywa.
W spotkaniu z Fogo Unią w Lesznie zabrakło nie tylko Andersa Thomsena, który był zastępowany przez innych zawodników, ale także lepszej dyspozycji Oskara Palucha. Jak się okazało po meczu startował z bólem kontuzjowanej niedawno prawej ręki.
W wyścigu młodzieżowym „Oski” przyjechał na drugiej pozycji za plecami swojego klubowego kolegi Adama Bednara. Niestety, w kolejnych biegach Czech nie był już tak szybki.
To był kolejny mecz, w którym zebraliśmy wiele pochwał, ale za to punktów nie ma, mówił trener Stali Piotr Paluch.
W przeciwieństwie do swojego byłego kolegi z gorzowskiej drużyny, trener Unii Rafał Okoniewski, mógł być zadowolony z wyniku.
Kapitan Unii Janusz Kołodziej przyznał, że słabsza dyspozycja gospodarzy w pierwszej fazie meczu wynikała z innego niż zazwyczaj przygotowania toru.
Kolejny raz juniorem meczu został zawodnik miejscowej drużyny Nazar Parnicki, choć w swoim pierwszym wyścigu przyjechał na ostatniej pozycji.
Teraz gorzowską drużynę czeka dłuższa przerwa, bo kolejny mecz o ekstraligowe punkty rozegrają 10 maja w Częstochowie.









RADIO ZACHÓD



