Dwadzieścia sześć zastępów straży pożarnej gasiło pożar hali przy ul. Targowej. Pożar był ogromny. Wybuchł w miejscu, gdzie działał park trampolin. Straż walczyła z ogniem przez dwie godziny. Cały budynek wypalił się od środka. Nikomu nic się nie stało, ale hala została poważnie zniszczona. Dach częściowo się zawalił. Hala prawdopodobnie zostanie rozebrana.
Strażacy przyjechali na miejsce przed godz. 6. Pożar zgłoszono służbom o 5:34. Jak informuje straż, ogień zauważyła ochrona pobliskiej galerii handlowej. Po dwóch godzinach sytuację opanowano.
Z rzecznikiem lubuskiej straży pożarnej Arkadiuszem Kaniakiem rozmawiała Elżbieta Kobelak:
W kulminacyjnym momencie pożar gasiło 26 zastępów, łącznie około 100 strażaków. Budynek doszczętnie spłonął w środku, zerwała się także część jego dachu i uszkodzona została konstrukcja jednej ze ścian. Strażacy przez kilka kolejnych godzin będą dogaszać pogorzelisko, by zlikwidować wszelkie zarzewia ognia, z których pożar mógłby odrodzić się. Przyczyna pożaru nie jest znana. Jej ustaleniem zajmie się policja, prokuratura i biegły z zakresu pożarnictwa.
Walkę strażaków z żywiołem obserwowali mieszkańcy:
Komendant gorzowskiej straży pożarnej Dariusz Szymura mówi, że strażakom udało się uratować sąsiednie budynki przed ogniem:
Jednym z pierwszych świadków pożaru był m. in. pan Jacek, strażak ochotnik:
Straż informuje, że w pierwszym rzędzie skupiono się na obronie przed ogniem i wysoką temperaturą sąsiedniej, znacznie większej hali, w której znajdują się sklepy oraz przyległego do niej biurowca. Nie było konieczności ewakuacji, gdyż w niedzielę były one zamknięte.
Hala objęta ogniem w pierwszej fazie działań była gaszona z zewnątrz, m.in. z drabin i podnośników. Z uwagi na bezpieczeństwo początkowo strażacy nie wchodzili do środka hali, co wynikało z groźby zawalenia się ścian czy stropu budynku o konstrukcji stalowo-murowanej, która mogła zostać osłabiona przez wysoką temperaturę.









RADIO ZACHÓD









