Bez Jacka Holdera, Adama Bednara i Oskara Chatłasa żużlowcy Gezet Stali Gorzów Wlkp. byli skazywanie na porażkę w wyjazdowym spotkaniu PGE Ekstraligi z Orlen Oil Motorem Lublin. I tak też się stało miejscowi wygrali pewnie 57:32.
Zgodnie z przewidywaniami najlepszym zawodnikiem zawodów był Bartosz Zmarzlik, który dzień wcześniej w II turnieju Indywidualnych Mistrzostw Polski zdobył tylko 3 punkty i miał wyraźne problemy ze swoim sprzętem.
Wysoką formę potwierdził drugi z liderów Motoru Kacper Woryna.
9 punktów dla gospodarzy zdobył Martin Vaculik. Byłoby z pewnością więcej gdyby nie to, że tuż przed startem do 9 wyścigu jego motocykl przestał pracować.
W gorzowskiej drużynie najwięcej punktów – 11 zdobył Anders Thomsen (jako jedyny pokonał Bartosza Zmarzlika). Jeden mniej wywalczył Oskar Paluch.
1 punkt i 1 bonus to z kolei dorobek Igora Korduna.
W kratkę jeździł Paweł Przedpełski, który mimo wszystko pozostawił na lubelskim torze dobre wrażenie.
Jadący jako zawodnik U24 Hubert Jabłoński zakończył mecz z jednym punktem zdobytym na Mathiasie Pollestadzie, ale momentami potrafił postraszyć rywali.
Mimo iż już od 3 wyścigu trener Stali mógł korzystać z rezerwy taktycznej, to z tej możliwości trener Piotr Paluch skorzystał tylko raz: w piątym wyścigu w miejsce Marcela Szymko pojechał Pollestad.









RADIO ZACHÓD



