Blisko 50. osób ewakuowano z bloku przy ul. Wróblewskiego w Gorzowie w którym w doszło do wybuchu. Eksplozja miała miejsce w piwnicy. Zawalił się korytarz piwniczny. Trwa akcja służb. Nie ma informacji o poszkodowanych osobach.
Do zdarzenia doszło przed godziną 5 rano w budynku przy Wróblewskiego 54a. Z mieszkańcami rozmawiał Krzysztof Matusiak:
Mieszkańcy zostali ewakuowani. Część znalazła schronienie w Miejskim Żłobki nr 1. Na miejsce podstawiono także autobusy MZK w który można się ogrzać i przeczekać akcję służb.
Mówi rzecznik gorzowskiej straży pożarnej Karol Brzozowski:
Na razie przyczyna nie jest znana. Na miejscu działa dziewięć zastępów straży pożarnej, policja i pogotowie. Jest także nasz reporter, który rozmawiał z komendantem gorzowskiej straży Dariuszem Szymurą:
Na miejscu jest nadzór budowlany, budynek będzie sprawdzany pod kątem ewentualnych uszkodzeń. Mówi rzecznik urzędu miasta Wiesław Ciepiela:
Z budynku ewakuowano blisko 50 osób najpierw do podstawionego autobusu, a następnie do pobliskiego żłobka nr 1. Mówi dyrektor wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Grzegorz Rojek:
Przyczyny wybuchu sprawdza policja. Mówi rzecznik gorzowskiej policji Grzegorz Jaroszewicz:
Mieszkańcy klatki w bloku przy ul. Wróblewskiego w którym rano doszło do wybuchu prawdopodobnie nie będą mogli wrócić do swoich mieszkań. Nadzór budowlany sprawdza budynek. Mówi wiceprezydent Gorzowa Małgorzata Domagała:
Siła wybuchu była duża. Mieszkańcy niższych pięter mają uszkodzone drzwi wejściowe do mieszkań.
W bloku przy ul. Wróblewskiego w Gorzowie trwa usuwanie skutków wybuchu i pożaru. Do zdarzenia doszło przed 5 rano w piwnicy. Przyczyna nie jest jeszcze znana.









RADIO ZACHÓD








